BACK TO THE HOMEPAGE
DAISY STORIES POLISH

DAISY, OPAL
AND ARRANGER STORIES
  
Short stories in English translated into many languages in a convenient parallel text format to help you learn them more quickly and easily.

TRANSLATED INTO:
 

AFRIKAANS
The Search for Lorna 
Daisy Macbeth
The Surprise
The Nightwatch
A Nice Little Trip

The Bookworm

A Matter of Justice

ALBANIAN
The Search for Lorna 
The Surprise
Daisy Macbeth

A Nice Little Trip
The Night Watch
The Oak

ARABIC
The Search for Lorna 
The Surprise
1
The Surprise 2
Daisy Macbeth

Nightwatch
A Nice Little Trip

BENGALI
The Surprise

BOSNIAN
The Search for Lorna
The Surprise

BRAZILIAN
The Search for Lorna
The Surprise
The Bookworm
The Wedding

BULGARIAN
The Search for Lorna

CHINESE
The Search for Lorna
The Surprise
The Bookworm

CREOLE
The Search for Lorna 
The Surprise

Daisy Macbeth

CZECH
The Search for Lorna 
The Surprise

Daisy Macbeth
The Night Watch
A Nice Little Trip
The Bookworm
The Oak
Imogen
The Green Lodge
A Matter of Justice

DANISH
The Search for Lorna
The Surprise
Daisy Macbeth
Night Watch
A Nice Little Trip
The Bookworm

The Oak

DUTCH
The Search for Lorna
The Surprise
Daisy Macbeth
Nightwatch

FINNISH
The Search for Lorna 
The Surprise

Night Watch

FRENCH
The Search for Lorna
The Surprise
The Night Watch
A Nice Little Trip
The Bookworm
The Oak
Imogen

GERMAN
The Search for Lorna
Daisy Macbeth
The Surprise
Night Watch
A Nice Little Trip
The Bookworm

ARRANGER STORIES
The Auction

GREEK
The Search for Lorna
Daisy Macbeth
The Surprise
Night Watch mp3
A Nice Little Trip mp3
The Bookworm mp3
ARRANGER STORIES
The Auction

HEBREW
The Search for Lorna
The Surprise

Daisy Macbeth

Night Watch

A Nice Little Trip

HINDI
The Search For Lorna
The Surprise

HUNGARIAN
The Search for Lorna
The Surprise
Daisy Macbeth

Night Watch
A Nice Little Trip
The Bookworm

INDONESIAN
The Search for Lorna
The Surprise
Daisy Macbeth

ITALIAN
The Search For Lorna
The Surprise
Daisy Macbeth
Night Watch
A Nice Little Trip
The Bookworm
The Oak
Imogen
The Mystery of
Green Lodge

A Matter of Justice

JAPANESE
The Search For Lorna
The Surprise
Daisy Macbeth

KOREAN
The Search for Lorna
The Surprise
Daisy Macbeth
Night Watch
A Nice Little Trip
The Bookworm

The Oak
Imogen

NORWEGIAN
The Search for Lorna


POLISH
The search for Lorna
The Surprise
Daisy Macbeth
Night Watch

The Oak 1
The Oak 2
The Bookworm
A Nice Little Trip
The Mystery of
Green Lodge

The Wedding
A Matter of Justice
ARRANGER STORIES
The River Mist
The Auction

PORTUGUESE
The Search for Lorna
The Surprise

ROMANIAN
The Surprise

RUSSIAN
The Search for Lorna 1

The Search for Lorna 2
The Surprise
The Night Watch 1

The Night Watch 2
The Oak

SERBIAN
Night Watch
The Oak

SPANISH
The Search for Lorna
The Surprise
Daisy Macbeth

Night Watch
A Nice Little Trip
The Bookworm

The Oak
Imogen
The Mystery of
Green Lodge

The Wedding
A Matter of Justice
ARRANGER STORIES
The Auction
The River Mist
OPAL STORIES
Upside Down

SWEDISH
The Search for Lorna 1

The Search for Lorna 2
The Surprise
Daisy Macbeth
Night Watch

The Bookworm

THAI
Night Watch
A Nice Little Trip
The Bookworm

Daisy Macbeth

TURKISH
The Search for Lorna
The Surprise
Daisy Macbeth
Night Watch
A Nice Little Trip
The Bookworm

UKRAINIAN
The Search for Lorna
Daisy Macbeth

URDU
The Search for Lorna

VENETO 

The Search for Lorna

YORUBA
The Search for Lorna
The Surprise
Night Watch

ZULU
The Search for Lorna

 

CLICK OR TOUCH FOR THE  
THE MYSTERY OF GREEN LODGE

Tajemnica Green Lodge
THE DAISY STORIES by Crystal Jones ©
1995-2010
.Translation volunteered by:
Mateusz MatysiakEmail: mateusz_matysiak@op.pl
WITH A VERY BIG THANK YOU FROM THE LONWEB TEAM!

 Tajemnica Green Lodge

The Mystery of Green Lodge

Pan Winter wychylił głowę zza drzwi, zaglądając do biura Daisy.

Mr. Winter popped his head round Daisy’s office door.

“Jesteś zajęta, Daisy? Czy mógłbym skorzystać z twojego komputera, bo mam tu płytę CD, co do której chciałbym się poradzić?”

“Are you busy, Daisy? Can I use your computer ‘cos I’ve got a CD-ROM I’d like to consult?”

“Pewnie, niech Pan wejdzie. Może najpierw napije się Pan kawy?”

“Certainly, come in. Would you like a cup of coffee first?”

“Tak, proszę, Daisy.”

“Yes please, Daisy.”

Pan Winter był handlarzem antykami i w ogóle nie zwykł używać komputera.

Mr. Winter was an antiques dealer and wasn’t used to using a computer at all.

Daisy włączyła czajnik elektryczny i odmierzyła kawę rozpuszczalną do kubków. “Jedna łyżeczka cukru, prawda?” powiedziała Daisy stawiając pełne gorącej kawy kubki na stole w swoim biurze.

Daisy put her electric kettle on and scooped the instant coffee into the mugs. “One teaspoon of sugar, isn’t it?” said Daisy placing the mugs of boiling coffee onto her office table.

Potem włożyła płytę CD do stacji dysków w swoim komputerze i obróciła go, aby pokazać Panu Winterowi.

Now she put the CD in the slot of her computer and swivelled it round to show Mr. Winter.

“Gotowe. Oh, to o skradzionych obrazach. Jakie to ciekawe!”

“Here you are. Oh, it’s all about stolen paintings. How interesting!” 

 “Wiesz, przysyłają wszystkim handlarzom antykami bezpłatną kopię tego CD-ROMu. To akcja przeciwko międzynarodowym gangom kradnącym dzieła sztuki.

“You know, they are sending all of us antique dealers a free copy of the CD-ROM. It’s for a campaign against international art theft gangs.”

A ile ma Pan skradzionych obrazów?” zażartowała Daisy.

“And how many stolen paintings have you got?” joked Daisy.

Pan Winter odchrząknął i spojrzał trochę zakłopotany. “Zabawne, że o tym wspominasz! Eee… Daisy, jest coś, o czym chciałbym ci powiedzieć!”

Mr. Winter cleared his throat and looked a little embarassed. “Funny you should mention that! Er... Daisy, there’s something I want to tell you about!”

“Proszę się nie krępować, Panie Winter,” odparła Daisy.

“Please go ahead, Mr. Winter,” replied Daisy.

Chodzi o to, że wybrałem się w zeszłym tygodniu do rezydencji Sir Edwina Rushdowna. Wiesz – Green Lodge,” zaczął Pan Winter.

“The fact is that I went down to Sir Edwin Rushdown’s property last week. You know - Green Lodge,” Mr. Winter began.

“Tak, kiedy moi kuzyni byli jeszcze dziećmi, wkradali się na posiadłość, żeby łowić tam ryby,” odpowiedziała Daisy.

“Yes, when my cousins were children they used to creep into the grounds to go fishing there,” answered Daisy.

Pan Winter ciągnął dalej, “Sir Edwin umarł niedawno zostawiając swojej córce Elodirze, bardzo miłej damie, podupadającą rezydencję i okoliczne tereny.

Mr. Winter continued, “Sir Edwin died recently leaving his daughter Elodira, a very nice lady, the crumbling mansion and its lands.

Wygląda na to, że Sir Edwin nie zostawił jej praktycznie żadnych pieniędzy, a Elodira będzie musiała zapłacić ogromny podatek spadkowy kiedy przejmie Green Lodge.”

It seems Sir Edwin left practically no money but Elodira will have to pay some heavy death duties as she inherits Green Lodge.”

Daisy przerwała: “Czy ona tam mieszka?” 

Daisy interrupted: “Does she live there?”

“Nie, mieszka i pracuje w Londynie, ale teraz tam przebywa, próbując sprzedać jakieś stare meble i inne rzeczy, żeby zebrać trochę gotówki, a być może sprzeda nawet samą rezydencję.” 

”No, she works and lives in London but is here now to try to sell off some old furniture and things so as to raise some cash and maybe she’ll even sell the mansion itself.”

Daisy nie mogła się powstrzymać, żeby nie zauważyć: “Ah, właśnie w ten sposób wiele z tych rozpadających się arystokratycznych rezydencji jest wyprzedawana.

Daisy couldn’t help observing: "Ah, that's the way lots of these ramshackled aristocratic mansions are going.

Muszą sprzedać go pierwszemu kupcowi, jakiego znajdą i w taki właśnie sposób kończy się długa tradycja. Nawiasem mówiąc, czy widział Pan jakieś meble, które nadawałyby się do mojego nowego domu?” zapytała Daisy.

They have to sell them off to the first buyer they can find and that's the end of a long tradition. By the way, did you see any suitable furniture for my new house?" Daisy asked.

“Absolutnie nic, Daisy. Przykro mi.” Pan Winter zawsze rozglądał się za meblami dla Daisy – za czymś, co mógłby tanio kupić, naprawić i polakierować, aby odwdzięczyć się Daisy za wielką przysługę, którą wyświadczyła mu trzy lata temu. 

"Absolutely nothing Daisy. Sorry." Mr. Winter was always on the look-out for furniture for Daisy - something he could pick up cheap, mend and varnish in return for a great favour Daisy had done him three years ago.

Pan Winter ciągnął dalej: “Wydałem całkiem niezłą sumkę na parę rzeczy – jakieś stare meble o bardzo niewielkiej wartości, stos książek w miękkich oprawach i kilka starych obrazów. 

Mr. Winter continued: "I paid a lump sum for some stuff - some old furniture of very little value, a load of paperbacks and a few old paintings.

Jedynymi naprawdę interesującymi meblami, które mi się spodobały, był olbrzymi antyczny stół z krzesłami oraz przepiękny mahoniowy sekretarzyk, ale mają one być wystawione na aukcji. 

The only really interesting furniture I liked was the enormous antique table and chairs and a beautiful mahogany escritoire but they are going to be put up for auction.

Daisy zapytała, “A obrazy? Czy mają jakąś wartość?” “Nie, to zwykła amatorszczyzna – angielskie krajobrazy i burze morskie – ale kiedy skończyłem rozładunek na zapleczu sklepu, spotkała mnie ogromna niespodzianka. 

Daisy asked, “What about the paintings? Are they any good?”
“No, the usual amateur stuff - English landscapes and sea tempests - but when I had finished unloading into the back of my shop I had an enormous surprise.

Kawałek ramy odpadł mi w rękach i odkryłem, że pod spodem znajduje się drugi obraz!” 

A piece of a picture frame came away in my hands and I discovered that there was a second picture underneath!”

Daisy usiadła. 

Daisy sat up.

Jak wiesz Daisy, bardzo interesuję się włoską sztuką i całkiem dobrze ją poznałem. Obraz przedstawiał scenę z łodziami i gondolierami w Wenecji i był pięknie namalowany. Natychmiast pomyślałem o Canaletcie. 

"As you know Daisy, I’m very interested in Italian art, and I’ve made quite a study of it. The picture was a scene of boats and gondolieri in Venice and beautifully painted. I immediately thought of Canaletto.

Gdy wróciłem do sklepu, sprawdziłem w książkach i w jednej z nich było zdjęcie dokładnie tego samego obrazu!” 

When I got back to my shop I consulted my books and in one of them there was a photo of the very same picture!”

“To bardzo ekscytujące” – powiedziała Daisy – “ale wie Pan, że to mogła być po prostu kopia.” 

“That’s very exciting,” – said Daisy – “but you know it could be just a copy.”

“Tak, taka była moja pierwsza myśl, ale badałem go przez całą noc w silnym oświetleniu i według mnie obraz rzeczywiście został namalowany w tamtej epoce i jest to autentyczny Canaletto. 

“Yes, that was my first thought, but I studied it all night under powerful lights and according to me it really was painted in that period and is an authentic Canaletto.

Wiesz Daisy, że każdy handlarz antykami marzy o znalezieniu drogocennego obrazu za kilka funtów.” 

You know Daisy, every antique dealer dreams of finding a precious painting for a few pounds."

Daisy słuchała uważnie. “Ale… boi się Pan, że został skradziony, prawda?” Mówiąc, zaczęła klikać znowu na komputerze, przeglądając CD-ROM.

Daisy had been listening intently. "But… you're afraid it's stolen property, aren’t you?" As she spoke, she began clicking away again at her computer looking through the CD-ROM.

“Hm… Włoskie obrazy. Są! Canaletto.” 

“Mm... Italian paintings. Here we are! Canaletto."

Pan Winter wstał i podszedł, zaglądając Daisy przez ramię. 

Mr. Winter got up and came over to look over Daisy’s shoulder.

“Niech pomyślę, Daisy. Hm.” Nagle trzasnął ręką o stół Daisy. „Oh nie. To ten – to ten sam obraz! A więc rzeczywiście został skradziony!”

"Let me see, Daisy. Mm." Suddenly he banged his hand down on Daisy's table. "Oh no.That's it – it’s the same painting! It is stolen property then!"

Usiadł w fotelu zupełnie zniechęcony. 

He fell down into a chair completely disheartened.

“O raju, przykro mi. Będzie Pan musiał zanieść go na policję.” Daisy dalej przeglądała informacje na monitorze. „Wygląda na to, że ukradziono go 15 lat temu z prywatnej kolekcji we Włoszech.”

“Oh dear, I’m sorry. You’ll have to take it to the police.” Daisy continued reading her computer screen, “It seems it was stolen fifteen years ago from a private collection in Italy.”

“Po raz pierwszy w życiu natrafiłem na dzieło sztuki, które jest warte fortunę, a teraz będę musiał je zwrócić władzom i przez to zrujnuję reputację kobiety!

“It’s the first time in my life I’ve really found a work of art that’s worth a fortune and I’ll have to give it up to the authorities and in doing so I’m going to ruin a lady’s reputation!

Oh Daisy, czuję się okropnie z tego powodu!”

Oh Daisy, I feel terrible about it!”

Daisy pomyślała przez chwilę “Chwileczkę, mówił Pan, że kupił bezpośrednio od córki Sir Edwina Rushdowna! Ile Pan za niego zapłacił?”

Daisy reflected for a moment, “But just a minute, you say you bought it openly from Sir Edwin Rushdown’s daughter! How much did you pay for it?"

“Zapłaciłem czterysta funtów za wszystko – meble, obrazy i książki!!!”

"I paid four hundred pounds for everything – the furniture, the pictures and the  books!!!”

“Więc Elodira prawdopodobnie nie jest zamieszana w jego kradzież. Inaczej nie sprzedałaby go Panu za tak nędzne pieniądze!”

"So Elodira probably isn't implicated in the stealing of it. She'd hardly sell it to you for such a pittance!"

Panu Winterowi jakby trochę ulżyło, “Tak, to prawda. Wiesz, Daisy, mógłbym pokazać go komuś jeszcze, aby potwierdzić autentyczność, ale wtedy cały świat by się o tym dowiedział.

Mr. Winter looked a little bit relieved, “Yes, that’s true. Look, Daisy, I could take it to someone else to confirm its authenticity but then the whole world would know about it.

Mogliby mi go nawet ukraść! Tak czy siak, jestem prawie zupełnie pewien, że to jest Canaletto, ale nie chcę, aby córka Sir Edwina wpadła w tarapaty – to taka miła kobieta.”

They could even steal it from me! Anyway, I’m pretty sure it is a Canaletto, but I don’t want Sir Edwin’s daughter to get into trouble - she’s such a nice lady.”

Daisy zamyśliła się. “Ale jeśli to jej ojciec, Sir Edwin, był paserem kradzionego mienia, raczej nie uda ci się uratować jego reputacji!

Daisy was thinking. "But if her father,Sir Edwin, were the receiver of stolen property there’s not much you can do to save his reputation!

Chociaż, jeśli był paserem, to dlaczego nie sprzedał obrazu? Miałby z tego kupę pieniędzy!” 

Although if he were a fence, why didn’t he sell the picture? It would have brought in a pile of money!”

“Tak, to prawda. Prawdziwa zagadka. Oh Daisy, co ja mam teraz zrobić?”

“Yes, that’s true. It's a real mystery. Oh Daisy what am I going to do?"

“Niech Pan posłucha, mówił Pan, że Sir Edwin nic po sobie nie zostawił, a jego córka Elodira ma problemy z podatkiem spadkowym.

"Look, you told me Sir Edwin left nothing and his daughter Elodira is struggling with death duties.

Zanim odda Pan obraz na policję, może pójdziemy oboje złożyć wizytę Elodirze i spróbujemy dowiedzieć się czegoś więcej.”

Before you take the picture round to the police why don't we both go and visit her and try and find out something more."

“Dobry pomysł, Daisy.”

"That's a good idea, Daisy."

Pan Winter zatelefonował do Elodiry, mówiąc, że jego przyjaciółka jest zainteresowana kupnem starych mebli i umówił spotkanie, aby zabrać tam Daisy Hamilton jeszcze tego popołudnia.

Mr. Winter telephoned Elodira telling her that a friend of his was interested in buying old furniture and made an appointment to take Daisy Hamilton there that very afternoon.

Gdy Daisy i Pan Winter jechali dziecińcem prowadzącym do rezydencji, czerwone wiewiórki zaczęły uciekać na drzewa, nie przywykłe do tego, że ktoś przeszkadza im w popołudniowych zabawach. 

As Daisy and Mr. Winter drove along the path leading to the mansion, red squirrels dashed up trees, not used to being disturbed in their afternoon games.

Było widać, że od kilku lat nikt nie dbał o tereny otaczające Green Lodge.

The grounds surrounding Green Lodge had clearly not been looked after for some years.

Niepielęgnowane rośliny i krzewy rozrastały się po prostu wszędzie – wzdłuż dróżek prowadzących do rezydencji i wszędzie wokół, prawie zupełnie skrywając ją przed światem zewnętrznym.

Uncultivated plants and bushes grew just about everywhere – along the paths leading up to the mansion and all around it, almost hiding it from the outside world.

Rezydencja wyglądała na niezamieszkaną i brudną, być może z powodu sczerniałych okiennic, które kurzyły się latami i bluszczu pnącego się na ścianach tam i siam.

The mansion looked uninhabited and dirty, perhaps due to its shutters blackened by years of dust and the ivy creeping up its walls here and there.

Jednakże solidne dębowe drzwi wejściowe pozostawały ciągle nienaruszone. 

However, the solid oak door at the entrance was still intact. 

Pan Winter zadzwonił starodawnym dzwonkiem, po czym usłyszeli kobietę krzyczącą, “Proszę wejść!” z okna na górze.

Mr. Winter rang the ancient doorbell and they heard a woman shout, "Coming!" from an upper window.

Drzwi otwarła całkiem ładna kobieta. Była szczupła, miała długie kasztanowe włosy i dwie wsuwki, dzięki którym jej twarz była odsłonięta.

A rather beautiful lady answered the door. She was slender with long auburn hair pulled back from her face with two hair-slides.

Miała wydatne kości policzkowe i bez wątpienia wyglądała na prawdziwą arystokratkę. Miała około trzydziestu lat, nosiła bardzo stare spodnie i zieloną bluzkę, która doskonale pasowała do szmaragdowego koloru jej oczu.

She had high cheek bones and certainly looked very aristocratic. She was about thirty and wore very old trousers and a green blouse which matched the colour of her emerald eyes perfectly. 

“O witam, Panie Winter.” Dopóki nie zaczęła mówić, wyraz jej twarzy był raczej smutny. Wtedy jej oczy zaczęły skrzyć się, a ona uśmiechnęła się serdecznie.

"Oh hello, Mr. Winter." The expression on her face was rather sad until she started speaking. Then her eyes twinkled and she smiled generously.

“Bardzo się cieszę, że przyprowadził Pan ze sobą przyjaciółkę.” Potem spoglądając na Daisy powiedziała, „Bardzo mi miło Panią poznać – proszę mówić mi Elodira, tak jak wszyscy.”

“I'm so glad you've brought a friend along.” Then, looking at Daisy, “Very happy to meet you - please call me Elodira, everybody does.”

Wydawała się bardzo przyjazna i sympatyczna.

She seemed very friendly and pleasant.

“To panna Daisy Hamilton,” powiedział trochę niepewnie Pan Winter.

"This is Miss Daisy Hamilton," said Mr. Winter a little uncertainly.

“Proszę wejść,” odparła Elodira, zapraszając gości do środka.

"Please come in," replied Elodira showing her guests in.

“Wiem, że wyprzedaje Pani meble; szukam paru rzeczy do mojego domu.” wyjaśniła Daisy.

"I know you're selling some furniture and I'm looking for a few things for my new home." Daisy explained. 

“Obawiam się, że jestem trochę zabiegana, bez przerwy odbieram telefony i przeglądam stare papiery, ale jeśli coś wpadnie Pani w oko, proszę mi po prostu powiedzieć i…”

“I’m afraid I’m coming and going all the time, answering the telephone and sorting out old papers, but if there’s anything you fancy just let me know and...”

Nagle przez starodawny dom przebiegł odgłos dzwoniącego telefonu, przerywając Elodirze.

Suddenly the phone rang through the ancient house interrupting Elodira.

“O raju, zostawiłam swój telefon komórkowy na górze! Proszę się rozglądać bez skrępowania. Przepraszam.”

“Oh dear, I left my mobile phone upstairs! Please feel free to have a look around. Excuse me.”

Gdy Elodira odbierała telefon, Daisy i Pan Winter oglądali pokoje na dole, szukając ewentualnych śladów.

While Elodira was answering the phone, Daisy and Mr. Winter surveyed the lower rooms looking for possible clues.

Zauważyli, że praktycznie wszędzie było pełno kurzu i pająków oraz bardzo poniszczonych mebli, jednak w jadalni Daisy dostrzegła piękny stary stół z krzesłami, o których wspominał Pan Winter, a także wielki czarny kredens z przepięknie zdobionymi serwantkami z zielonym szkłem.

They noticed that practically everywhere was full of spiders and dust and very broken-down furniture, but in the dining room Daisy saw the beautiful old table and chairs Mr. Winter had mentioned and also a huge black sideboard with beautifully decorated green glass cabinets.

Następnie Daisy i Pan Winter weszli do gabinetu, gdzie mogli podziwiać bardzo zakurzony lecz wspaniały mahoniowy sekretarzyk. Daisy pomyślała, że wyglądałby bardzo ładnie w jej własnym gabinecie!

Then Daisy and Mr. Winter went into the study where they could admire a very dusty but wonderful mahogany escritoire. Daisy thought that it would look very nice in her own study!

Wtedy Elodira pojawiła się z powrotem. “Nasi prawnicy chcą, abym przyniosła im wszystkie rodzinne papiery i dokumenty, ale wszystko jest w takim nieładzie.

Then Elodira appeared again. “Our solicitors want me to take all the family papers and documents along to them - but everything’s in such a mess.

Ojciec nie radził sobie z interesami, więc po śmierci matki, pozostawił wszystko własnemu biegowi. Miałam wtedy osiemnaście lat.”

Father wasn’t any good at business so after my mother’s death he just let everything go. That was when I was eighteen.”

Elodira rozejrzała się po pokoju najwyraźniej wspominając minione czasy. “To niewiarygodne jak jeden moment może odmienić całe życie.”

Elodira looked around the room obviously remembering the past. “It’s incredible how a moment can change just everything in your life.”

“Moment?” zapytała Daisy z przykrością, że przywołuje smutne wspomnienia.

“A moment?” Daisy asked, hating to bring back more sad memories.

“Tak, moją matkę potrącił samochód i nigdy juz nie doszła do siebie po wypadku.” Oczy Elodiry zaszły mgłą, „Tata bardzo ją kochał i powtarzał zawsze, że to właśnie dzięki niej wszystko trzymało się kupy.

“Yes, a car knocked my mother down and she never recovered from the accident.” Elodira’s eyes became misty, “Dad loved her very much and always said that she was the one who kept all the threads together.

To prawda: to ona prowadziła księgowość i płaciła wszystkie rachunki -  kierowała wszystkim.”

It was true: she kept all the accounts and paid all the bills – she managed everything.”

“Czy to po tym wszystkim przeprowadziła się Pani do Londynu?” Daisy chciała wiedzieć.

“And did you move away to London after this?” Daisy wanted to know.

“Tak. Na szczęście uzyskałam stypendium językowe i jak tylko było mnie stać na wynajem małego mieszkania, sprowadziłam ojca do siebie. Teraz pracuję w firmie, która organizuje konferencje międzynarodowe i zatrudnia tłumaczy w Londynie.”

“Yes I did. Fortunately I won a scholarship to study languages and as soon as I was able to afford a little flat I had Father come to live with me. Now I work for a company which organises international conferences and supplies translators in London.”

“To musi być bardzo ciekawa praca,” zauważyła Daisy.

“It must be a very interesting job,” Daisy observed.

“Jest – ale musiałam tu wrócić – głównie po to, by sprzedać Green Lodge. Widzi Pani, muszę spłacić trochę starych długów.

“It is – but I’ve had to come back here - principally to sell Green Lodge. You see, I have to pay off some old debts.

Jak mówiłam wcześniej, wszystko rozpadło się po wypadku mojej Matki – rezydencja popadła w ruinę, a pieniędzy nie było w ogóle. Dlatego właśnie wszystko tu stało opustoszałe przez lata.

As I told you before, everything fell apart after Mother had her accident – the manor went to rack and ruin and there was no money coming in at all. That’s why everything has been abandoned here for years.”

Komórka Elodiry zadzwoniła ponownie. “Cześć, Stephen, jak miło cię słyszeć! Słuchaj, czy mogłabym zadzwonić do ciebie później wieczorem i wtedy sobie trochę pogadamy? OK, na razie.” Uśmiechnęła się ponownie.

Elodira’s mobile rang again. “Hello, Stephen, how lovely to hear from you! Look, can I phone you back later this evening and we can have a little chat? Ok, till later.” She smiled again.

“Czy moglibyśmy także spojrzeć na meble u góry, Elodiro?” zapytała Daisy.

“May we have a look at the furniture upstairs too, Elodira?” asked Daisy.

“Tak, proszę. Czujcie się jak u siebie w domu. Oh przepraszam.” Telefon znowu zadzwonił. “To pewnie rodzinni prawnicy!” Elodira skrzywiła się i usiadła w starodawnym fotelu.

“Yes, do. Please make yourselves at home. Oh excuse me.” The phone rang again. “It’s probably the family solicitors!” Elodira made a grimace and sat down in an ancient armchair.

Schody były stare i skrzypiące, a kiedy Daisy i Pan Winter wchodzili do góry, rząd ozdobnie oprawionych obrazów wyzierał na nich z półmroku.

The staircase was old and rickety and as Daisy and Mr. Winter went up it, a row of ornately framed pictures stared at you in the semi-dark.

Daisy była wstanie dojrzeć tylko podpis pod pierwszym z nich, Sir Edwin Rushdown, wysoki, przystojny mężczyzna z okazałym wąsem, w mundurze wojskowym i, jak sobie wyobrażała, z niebieskimi oczami.

Daisy could just about make out the name of the first one, Sir Edwin Rushdown, a tall good-looking man with a handsome moustache in military uniform with the bluest eyes imaginable.

Daisy szepnęła do Pana Wintera, “Według mnie Sir Edwin wcale nie wyglądał na pasera!”

Daisy whispered to Mr. Winter, "Don't think Sir Edwin looked in the least like a fence!"

Następnie, kilka schodków wyżej znajdował się konterfekt innego mężczyzny w wojskowym uniformie, który także nazywał się Sir Edwin – portret mężczyzny raczej potężnego, który musiał służyć w Indiach, sądząc po egzotycznym krajobrazie i manguście zabijającej kobrę na dalszym planie.

Then a few steps up there was another man in military uniform called Sir Edwin too, a rather formidable gentleman who had obviously served in India, judging by the exotic landscape and a mongoose killing a cobra in the background.

Na szczycie schodów pozdrawiał ich wyglądający raczej zawadiacko mężczyzna, Sir James Rushdown, ubrany w strój z czasów Karola II.

At the top of the stairs they were greeted by a rather rakish-looking man, Sir James Rushdown, dressed in clothes of the period of Charles II.

“Wie Pan, Panie Winter, Elodira ma w sobie coś takiego – nie potrafię tego do końca określić. Coś zupełnie szczególnego! wyszeptała Daisy.

 “You know, Mr. Winter, there's something about Elodira - I can't quite put my finger on it. Something rather particular!" Daisy whispered.

“I chciałabym wiedzieć dlaczego jej ojciec umarł w biedzie, skoro wcześniej najwidoczniej nieźle im się powodziło.”

"And I want to know why her father died so poor if they were apparently decently off before.”

Daisy i Pan Winter wolnym krokiem przechadzali się po pokojach, w których kiedyś spała arystokracja. Elodira weszła po schodach na górę, ponownie do nich dołączając. „Czy macie ochotę na coś do picia? Obawiam się, że nie mam nic więcej do zaoferowania niż kieliszek bordo lub filiżankę herbaty.”

Daisy and Mr. Winter strolled in and out of rooms where the aristocracy had once slept. Elodira came up the stairs and joined them once again. “Would you like something to drink? I’m afraid there’s nothing much I can offer you other than a glass of claret or a cup of tea.”

“Z przyjemnością napiję się herbaty,” odparła Daisy i spojrzała na Pana Wintera w taki sposób jakby chciała powiedzieć "Rób, to co ja”.

“I’d love a cup of tea,” replied Daisy and looked at Mr. Winter in such a way as to say ‘do as I suggest.’

“Ja też poproszę," zastosował się Pan Winter.

“Same for me please.” obeyed Mr. Winter.

Elodira zaprowadziła gości innymi schodami bez półpiętra na dół. „Mam nadzieję, że nie będziecie mieli nic przeciwko temu, że pójdziemy wszyscy do kuchni. Tam jest stosunkowo czysto!”

Elodira led her guests down another flight of stairs. “I hope you don’t mind if we all go down to the kitchen. It’s relatively clean there!”

Kiedy Daisy i Pan Winter usadowili się przy charakterystycznym ogromnym, ciężkim stole kuchennym, popijając herbatkę z Elodirą, spojrzenie Daisy zatrzymało się na pięknym przedmiocie znajdującym się na kredensie.

Once Daisy and Mr. Winter were seated at a typically enormous, heavy kitchen table supping tea with Elodira, Daisy’s eye fell on a beautiful object on the dresser.

“Wiesz co to jest?” Pan Winter zapytał Daisy. “Nie, nie wiem. Ma kształt jabłka, ale nie mam pojęcia do czego mogłoby być używane,” odparła Daisy.

“Do you know what that is?” Mr. Winter asked Daisy.
“No, I don’t. It’s shaped like an apple but I can’t make out what it would be used for,” Daisy replied.

“To pojemnik na herbatę w kształcie jabłka!”

“It’s an Apple Tea Caddy!”

“Tak, pochodzi z czasów, gdy herbata była bardzo droga,” wyjaśniła Elodira, podając go Daisy, aby mogła mu się przyjrzeć.

“Yes, it dates back to the time when tea was very expensive,” explained Elodira handing it to Daisy to have a look at.

“Spójrz Daisy jest tam zamek, do którego jedynie pani domu miała klucz, a to dlatego, żeby służący nie ukradli herbaty!”

“Can you see Daisy, there’s a lock on it and the mistress of the house used to be the only one with the key to it to prevent the servants from stealing the tea!”

“Rzeczywiście przepiękny!”

“It’s very beautiful indeed!”

Daisy czuła, że nie może już dłużej zwlekać.

Daisy felt she could delay things no longer.

“Elodiro, mogę zadać Ci pytanie? Czy twoja matka nie była przypadkiem Włoszką?”

"Elodira, may I ask you a question? Was your mother Italian, by any chance?"

Pan Winter był kompletnie zaskoczony pytaniem Daisy. Szmaragdowe oczy Elodiry zaszły mgiełką nostalgii. „Tak, była.”

Mr. Winter was rather surprised at Daisy's question. Elodira’s emerald eyes misted over nostalgically."Yes, she was."

“Pochodziła z Wenecji, prawda?”

"She was Venetian, wasn't she?"

“Tak, urodziła się w, jak mówiła, najpiękniejszym mieście świata. Skąd wiedziałaś?”

"Yes, she was born in what she called the most beautiful city in the world. How did you know?"

Pan Winter tylko gapił się na Daisy, nie mówiąc ni słowa.

Mr. Winter just stared at Daisy without saying a word.

“Wyglądasz jak Wenecjanka, której portret widziałam.” zdradziła Daisy.

"You look like a Venetian woman I saw in a portrait.” revealed Daisy.

“Naprawdę?! Wszyscy mówią, że moja matka i ja byłyśmy bardzo podobne.

“Oh really! Everybody said my mother and I were very similar.

Miała raczej smutny wenecki wyraz twarzy, który chyba po niej odziedziczyłam,” wyjaśniła Elodira, „ale z pewnością nie była smutną osobą – moi rodzice się kochali i wzajemnie uszczęśliwiali!”

She had a rather sad Venetian expression which I seem to have inherited,” Elodira explained, “but she certainly wasn’t a sad person – my parents were in love and they made each other very happy!”

“A twój ojciec był wojskowym – zauważyłam portrety nad schodami.

“And your father was a military man – I noticed the portraits on the stairs.

Wyobrażam sobie, że twoja matka zarządzała wszystkim tu, w rezydencji, podczas gdy twój ojciec był w armii?” zauważyła Daisy.

I imagine that your mother managed things here in the manor while your father was away in the army?” Daisy remarked.

“Nie, właściwie to poznali się kiedy Ojciec opuścił armię, ale Tata zupełnie polegał na Mamie. Urodził się w czasach, gdy syn lorda nie musiał pracować.

“No, actually they met when Father had already left the army, but Dad relied on Mother completely. He was born when the son of a lord didn't have to work.

Mógł służyć w armii – ale nie mógłby splamić rąk papierkową robotą lub czymś w tym rodzaju.”

He could serve in the army -  but couldn’t soil his hands with administrative work or anything like that.”

Elodira uśmiechnęła się z tkliwością. „Matka uwielbiała go i przejęła prowadzenie rodzinnego interesu.”

Elodira smiled affectionately. “Mother worshipped him and took over the family business.”

“Co to za interes rodzinny, Elodiro?” kontynuowała Daisy.

“What was the family business, Elodira?” Daisy continued.

„Więc, no wiesz, sądzę, że dostawaliśmy pieniądze z czynszu i takie tam.”

“Well, you know, I believe we received rents and that sort of thing.”

“Rozumiem. Na terenie waszego majątku muszą mieszkać jacyś ludzie – opiekujący się posiadłością…”

“I see. There must have been people living on your land – looking after the manor...”

Elodira przypomniała sobie, “Był leśniczy, Pan Clayton, ale umarł lata temu.

Elodira remembered, “There was the game-keeper, Mr. Clayton, but he died years ago.

Była jeszcze rodzina Simmondsów, która zajmowała się koszeniem trawy i pracami ogrodniczymi – mieszkali w chacie, także niedaleko Green Lodge. Ale oczywiście już ich tu nie ma.”

Then there was the Simmonds family who used to cut the grass and do gardening – they lived in a cottage, too, near Green Lodge. But of course they’re no longer here.”

“A czy twój ojciec poznał matkę we Włoszech?”

“And did your father meet your mother in Italy?”

“Nie poznali się w Londynie. Matka uczęszczała do akademii sztuki we Florencji, chciała zostać kustoszem w muzeum.

“No, they met in London. Mother went to art school in Florence and wanted to become a curator of a museum.

Przyjechała do Londynu, mając zaledwie dwadzieścia lat, aby zwiedzić tutejsze galerie.”

She came to London when she was just twenty to visit our picture galleries.”

“A więc twój ojciec także interesował się sztuką?”

“So your father was interested in art too?”

“Nie bardzo. Poznali się w pubie, przez przypadek. Mój ojciec zamówiał skumbrie w tomacie, a matka stała tuż przy nim.

“No, not really. They met in a pub by accident. My father had ordered a toad-in-the-hole and my mother was standing right by him.

Zapytała właściciela pubu co to są te skumbrie w tomacie, jako że wtedy jej znajomość angielskiego nie była zbyt dobra, ale nie zrozumiała wyjaśnienia.

She asked the publican what toad-in-the-hole was, as her knowledge of English wasn’t so good in those days, but she couldn’t understand his explanation.

Mój ojciec wtrącił się, mówiąc, że jest to jedno z najsmaczniejszych dań w karcie – i oboje skończyli jedząc razem skumbrie w tomacie na lunch. Zakochali się w sobie i pobrali jeszcze tej samej wiosny.”

My father broke in saying it was one of the tastiest dishes on the menu – and they both ended up eating toad-in-the-hole for lunch together. They fell in love and got married that very spring.”

Elodira uśmiechnęła się na wspomnienie o tej romantycznej historii, którą znała na pamięć.

Elodira smiled at the romantic story she knew by heart. 

“Szczęściara – wyobrażam sobie, że spędzałaś wspaniałe wakacje we Włoszech? zapytała Daisy.

“Lucky girl – I imagine you had wonderful holidays in Italy?” Daisy asked.

“Więc nie, jeździłam do Rzymu na swego rodzaju wycieczki językowe, ale moja matka nigdy nie chciała wrócić do Włoch, ponieważ straciła oboje rodziców i nie miała tam żadnych żyjących krewnych.” Westchnęła Elodira, „Ale nie chcę was zanudzać takimi historiami. Czy widzieliście coś, co wam się podoba?”

“Well no, I went to Rome on sort of learning trips but my mother never wanted to go back to Italy as she had lost both her parents and had no living relations there.” Elodira sighed, “But I don’t want to bore you with these things. Did you see anything you liked?”

Daisy zamilkła na chwilę i zapadła dziwna cisza. Spojrzała na Pana Wintera, pytającym wzrokiem. Skinął głową na znak aprobaty.

Daisy paused a moment and there was a strange silence. She looked at Mr. Winter asking an unspoken question. He nodded in agreement.

Zauważywszy to, Elodira zdziwiła się. “Czy coś się stało?”

Noticing this, Elodira looked puzzled, “Is anything the matter?”

Daisy stwierdziła, że nadszedł już ten moment, kiedy musi być szczera.

Daisy decided the moment had arrived when she must be blunt.

“Elodiro, jestem prywatnym detektywem!”

“Elodira, I’m a private detective!”

“Poważnie?! No cóż, przypuszczam, że prywatni detektywi kupują używane meble, tak jak wszyscy!” zażartowała Elodira.

“Oh really! Well, I suppose that private eyes buy second-hand furniture like anybody else!” Elodira joked.

“Nie, przykro mi, Elodiro, nie przyszłam tu, żeby oglądać meble – chodzi o to, że sprzedałaś wczoraj Panu Winterowi kilka rzeczy.”

“No, sorry, Elodira, I didn’t really come here to see furniture – the fact is that you sold Mr. Winter a number of things yesterday."

“Tak, oczywiście, sprzedałam – ale nie rozumiem…”

“Yes, or course I did – but I don’t understand...”

Daisy powiedziała Elodirze o obrazie w obrazie, nie wspominając, że to Canaletto.

Daisy told Elodira about the painting within a painting without mentioning it was a Canaletto.

Elodira słuchała uważnie. “No cóż, nie sądzę żeby miał większą wartość – wydaje mi się, że Mama od czasu do czasu kupowała jakieś obrazy od miejscowych artystów, nikogo znanego”

Elodira listened attentively. “Well, I don’t think it could be of any great value – I believe Mother used to buy a few pictures from local artists occasionally, none of them famous.”

Pan Winter krzyknął, “Panno Elodiro, to Canaletto!”

Mr. Winter intervened, “Miss Elodira, it’s a Canaletto!”

“Canaletto! Ten słynny wenecki malarz? Nie, to z pewnością oczywiście kopia – nigdy nie było nas stać na kupno czegoś takiego!” Elodira zaśmiała się na samą myśl o tym.

“A Canaletto! The famous Venetian painter? No, it must be a copy of course – we never had enough money to buy anything like that!” Elodira laughed at the idea.

“Więc,” ciągnęła Daisy, „Pan Winter twierdzi, że to nie jest kopia i wygląda na to, że obraz jest na policyjnej liście skradzionego mienia!”

“Well,” continued Daisy, “Mr. Winter says it isn’t a copy, and it seems to be on the police’s list of stolen property!"

“Skradzione mienie?” Elodira zbladła. “Co to wszystko znaczy? Ja tylko sprzedałam mu kilka starych landszaftów i… nie rozumiem”.

“Stolen property?” Elodira became pale. “What does this all mean? I just sold him some old landscapes and... I don’t understand.”

Daisy próbowała być tak miła, jak to tylko możliwe, “Nie chcemy zaszkodzić ani tobie, ani twojej rodzinie.

Daisy tried to be as gentle as possible, “We don’t want to harm you or your family.

Problem w tym, że Pan Winter musi zabrać obraz na policję, inaczej mógłby wpakować się w poważne tarapaty!”

The problem is that Mr. Winter must take the picture to the police otherwise he could get into very serious trouble!”

“Nie wiem co powiedzieć…” wyjąkała Elodira. „Mój ojciec był najuczciwszą osobą jaką mogę sobie wyobrazić! Niemożliwe, żeby trzymał w domu kradzione mienie.”

“I don’t know what to say...” Elodira stammered. “My father was the most honest person you could imagine! He couldn’t possibly have had stolen property in his home.”

“Posłuchaj,” powiedziała Daisy, “wspominałaś, że przeglądasz rodzinne papiery. Jeśli pozwolisz mi sobie pomóc, może znajdziemy na to wszystko odpowiedź.”

"Look,” said Daisy, “you mentioned you are going through the family papers. If you let me help you, we may find an answer to all this.”

Po krótkiej chwili wahania i przyglądania się twarzy Daisy, żeby zobaczyć czy naprawdę można jej ufać, Elodira skinęła głową, “Tak, w porządku. Są w sekretarzyku mojej mamy, w starym gabinecie – proszę, pozwólcie ze mną…”

After hesitating for a moment and studying Daisy’s face to see if she could really trust her, Elodira nodded, “Yes, all right. They’re in my mother’s escritoire in the old study – if you’d like to come with me...”

Elodira, wyglądając na bardzo zmartwioną, towarzyszyła Panu Winterowi i Daisy w drodze do gabinetu i otwarła opuszczany przód sekretarzyka, „Proszę usiądź, Daisy, tak, żebyś widziała dokumenty.”

Elodira, looking very worried, accompanied Mr. Winter and Daisy into the study and opened the escritoire’s drop-front, “Please sit down – Daisy - so you can see the documents for yourself.”

Daisy wyciągała dziesiątki dokumentów z przegródek, do których zostały wsadzone lata temu. Były tam rachunki za prąd i gaz, i inne takie.

Daisy pulled out dozens of papers from the pigeon holes where they had been thrust years ago. There were old electric and gas bills and suchlike.

Następnie Daisy zaczęła wyciagać szuflady spod spodu, jedną po drugiej, które ukazały teczki pełne skatalogowanych płatności.

Then Daisy pulled the drawers open underneath, one by one, which revealed folders full of catalogued payments.

Jeden stary czerwony segregator oznaczony był napisem ‘Clayton’. „To ten leśniczy, prawda?” zapytała Daisy, przeglądając dokumenty zatytułowane ‘Narzędzia i sprzęty’” oraz ‘Tygodniowe wynagrodzenie.’

One old red file was labelled ‘Clayton.’ “He was the gamekeeper, wasn’t he?” asked Daisy looking through papers headed ‘Tools and Equipment,’ and ‘Weekly Wages.’

“Tak,” odparła Elodira, “a to,” wyciągając gruby szary segregator, “jest teczka Simmondsów – rodziny, która utrzymywała porządek w posiadłości i pomagała w domu.”

“Yes,” replied Elodira, “and this,” pulling out a huge grey file, “was the Simmonds file – the family who kept the grounds in order and helped in the house.”

Daisy przez pół godziny uparcie próbowała znaleźć coś, co wyjaśniłoby sprawę Canaletta. “Nie ma tu zbyt wiele ciekawego,” westchnęła Daisy i obróciła się w stronę Pana Wintera, który siedział w wielkim skórzanym fotelu, pogrążony w myślach.

Daisy persisted for half an hour trying to find something which would explain the Canaletto. “Nothing much here,” Daisy sighed and turned to Mr. Winter, who was sitting in a huge leather armchair looking rather thoughtful.

“Nie sądzę, żebyśmy w ogóle byli na właściwym tropie!”

“I don’t think we’re on the right track at all!”

Pan Winter nagle podskoczył, “Chwileczkę, moje panie!” Zaczął dotykać palcami dolnych rzędów przegródek sekretarzyka. “Być może nie wiecie, że ten wspaniały mebel ma zaskakującą cechę… przynajmniej powinien ją mieć taki sekretarzyk jak ten.”

Mr. Winter suddenly jumped up, “Just a minute, ladies!” He began running his fingers along the bottom row of pigeon holes in the escritoire, “Maybe you don’t know that this wonderful piece of furniture has a surprising feature… at least there should be in an escritoire like this.”

Daisy i Elodira patrzyły pełne zdumienia jak Pan Winter wkłada rękę do jednej z przegródek.

Daisy and Elodira looked mystified as Mr. Winter put his hand in one of the pigeon holes.

“Trzeba znaleźć mały welurowy guzik i… tak, jest tutaj!” Pan Winter obwieścił tryumfalnie. Ukryty panel zaczął się wysuwać.

“One has to find a small velvet button and… yes, here it is!” Mr. Winter proclaimed triumphantly. A secret panel came sliding out.

Na jego górze znajdowała się mała książka oprawiona w skórę i mocno wyblakłe zdjęcie rodziny. Daisy podała zdjęcie Elodirze, która zaczęła mu się uważnie przyglądać.

On top of it was a small leather book and a very faded black and white family photograph. Daisy handed the photograph to Elodira, who studied it attentively.

“Wydaje mi się, że to moja matka, kiedy była dzieckiem!” Głos Elodiry zadrżał. “Przypuszczam, że pozostałe osoby to członkowie jej rodziny – naprawdę nie wiem. Nigdy nie poznałam żadnych jej krewnych.”

“I think that’s my mother when she was a girl!” Elodira’s voice trembled. “I suppose that the other people are members of her family – I don’t really know. I never met any of her relatives.”

Pan Winter i Daisy wpatrywali się w zdjęcie. “Dziewczynka jest bardzo podobna do ciebie. Wydaje się, że ma twoje włosy i oczy!” oznajmiła Daisy.

Mr. Winter and Daisy gazed at the photo. “The girl looks very like you. She seems to have your hair and eyes!” declared Daisy.

Podniosła oprawioną w skórę książkę i zaczęła kartkować strony książki. “Popatrz, Elodiro, napisana po włosku – znasz ten język?”

She picked up the leather book and began flicking over its pages. “Look, Elodira, it’s written in Italian – do you understand the language?”

“Tak, oczywiście. Tata nigdy się go nie nauczył, ale Mama zawsze mówiła do mnie po włosku, więc umiem czytać i mówić w tym języku.

“Yes, of course. Dad never picked it up but Mother always spoke to me in Italian so I can read it as well as speak it.”

Elodira zaczęła przyglądać się małej książce. “To pismo mojej matki, na pewno!” zauważyła Elodira przewracając strony, “To dziennik mojej matki – z roku, kiedy umarła.

Elodira began looking at the small book. “It’s in my mother’s handwriting for sure!” As Elodira turned the pages, she remarked, “It’s my mother’s diary – the year she died.

Napisała nawet swoje nazwisko na wewnętrznej stronie okładki.”

She has even written her name on the inside cover.”

Następnie dodała, „Hm… wygląda, że jest to swego rodzaju bilans rzeczy, które kupiła, rachunków, jakie zapłaciła i …”

Then she added, “Mm... it seems to be a sort of account of things she bought and bills she paid and ...”

Elodira przestała czytać, a jej twarz niespodziewanie przybrała wyraz zdziwienia. “Napisała L przy 100 funtach w styczniu, L i R przy 200 funtach w kwietniu, R przy 100 funtach w maju i C przy 1000 funtów w lipcu. Potem… nic więcej. Moja matka umarła w lipcu! Daisy, co to wszystko znaczy?”

Elodira stopped reading and suddenly looked puzzled. “She has written L for Ł100 in January, L and R for Ł200 in April, R for Ł100 in May and C for Ł1,000 in July. Then… nothing more. My mother died in July! Daisy, what does all this mean?”

Pan Winter, Elodira i Daisy przez chwilę milczeli.

Mr. Winter, Elodira and Daisy remained silent for a moment.

Daisy odezwała się pierwsza, “To szyfr, prawda? C, oczywiście, może oznaczać Canaletto – ale nie wyciągajmy zbyt pochopnych wniosków”

Daisy was the one to speak first, “It’s a code, isn’t it? The C, of course, could stand for Canaletto – but let’s not jump to conclusions.”

Daisy podniosła dziennik i zaczęła kartkować kolejne strony, następnie spojrzała ponownie na wewnętrzną stronę okładki i zmarszczyła brwi.

Daisy picked the diary up and began flicking over the pages, then went back to the inside cover and frowned.

Elodiro, mówiłaś, że dziennik jest pisany pismem twojej matki, prawda? Ale na wewnętrznej stronie okładki nie podpisała się Rushdown.”

“Elodira, you said the diary was in your mother’s handwriting, didn’t you? But on the inside cover she doesn’t seem to have written Rushdown.”

“Nie, oczywiście, że nie.” Odparła Elodira, “podpisała się swoim panieńskim nazwiskiem - Barbarelli.”

“No, of course not.” replied Elodira, “She’s written her maiden name, Barbarelli.”

“Wielkie nieba!” wykrzyknęła Daisy. “Teraz wszystko rozumiem!”

“Good heavens!” exclaimed Daisy. “Now I understand everything!”

Pan Winter wpatrywał się w Daisy. “Powiedz nam co się dzieje, Daisy, co odkryłaś?”

Mr. Winter stared at Daisy. “Tell us what’s going on, Daisy, what have you discovered?”

Daisy niechętnie wyjaśniła. „Przed przyjazdem tutaj zrobiłam mały wywiad. Okazało się, że w Wenecji żyła rodzina Barbarellich – dwóch braci, którzy w kraju i zagranicą znani byli jako paserzy.”

Daisy looked reluctant to explain. “Before coming here I documented myself. It appears there was a Barbarelli family in Venice – two brothers who were internationally known as fences.”

Elodira zmarszczyła brwi, wyglądając na bardzo zaniepokojoną.

Elodira frowned and looked very worried.

Daisy ciągnęła dalej, “Zajmowali się kradzionymi obrazami. Interpol złapał ich, gdy japoński kolekcjoner sztuki został aresztowany na niemieckiej granicy z dwoma skradzionymi Caravaggiami.

Daisy continued, “They dealt in stolen pictures. Interpol got on to them when a Japanese art collector was arrested on the German border with two stolen Caravaggios.

Najwidoczniej kupił je za pośrednictwem braci Barbarellich.”

Apparently he’d bought them through the Barbarelli brothers.”

“Tak! Przypominam sobie. Opisywali to w gazetach”, wtrącił Pan Winter. “I ta sławna kradzież Św. Marka! Ale nie złapali ich, prawda?”

“Yes! I remember. It was all over the newspapers,” broke in Mr. Winter. “Then there was the famous St. Mark’s theft! But they caught them, didn’t they?”

“Nie”, odparła Daisy, “Bracia zniknęli tamtej nocy trzydzieści lat temu i nigdy więcej ich nie widziano!”

“No,” replied Daisy, “The brothers disappeared overnight some thirty years’ ago and were never seen again!”

Elodira cała blada wyszeptała, “Chwileczkę – przypomniałam sobie coś – na pogrzebie mojej Matki było dwóch mężczyzn, którzy wyglądali na Włochów. Pomyślałam wtedy, że mogą być ze sobą spokrewnieni.”

Elodira was looking pale by now and whispered, “Just a minute – I’ve remembered something – there were two Italian-looking men at Mother’s funeral. I thought at the time they might be related to each other.”

“A ile mniej więcej mieli lat?” zapytała Daisy.

”And how old were they approximately?” asked Daisy.

“Obaj mieli około pięćdziesięciu lat… Mówili, że przyjechali z włoskiego konsulatu… Ale faktycznie wyglądali na bardzo zdenerwowanych i w ogóle się nie przedstawili.”

“They were both about fifty years old… They said they had come from the Italian consulate... But they seemed really very upset and we never learned their names.”

Elodira podniosła znowu fotografię i wydyszała, “Spójrzcie! Ci dwaj młodzieńcy”, pokazała Daisy zdjęcie, “wyglądają trochę jak ci dwaj na pogrzebie!”

Elodira picked up the photograph again and gasped, “Look! The two young men,” she showed Daisy the photo, “they look a bit like the two men at the funeral!”

Elodira była bardzo przejęta. “Teraz rozumiem! To bracia Matki! Teraz rozumiem dlaczego moja matka nigdy nie chciała wrócić do Wenecji.”

Elodira was overwhelmed. “Now I understand! They were Mother’s brothers! Now I understand why my mother never wanted to go back to Venice.”

Jej szmaragdowe oczy lśniły cierpieniem. “Wszystkie elementy zaczynają się ze sobą łączyć, jak w układance,” wyszeptała, “co teraz ze mną będzie?”

Her emerald eyes shone with pain,“Everything is falling into place like a jigsaw puzzle,” she whispered, “what will happen to me now?”

W tym momencie Elodira zalała się łzami, a Pan Winter starał się ją pocieszyć. “No już dobrze, moja droga, załatwimy to, obiecuję ci!”

By now Elodira was in tears and Mr. Winter tried to comfort her. “There, there my dear, we’ll work this out, I promise you!”

Daisy zastanawiała się nad rozwiązaniem, “Słuchaj, Elodiro, jeśli o mnie chodzi, nigdy nie widziałam tego obrazu!

Daisy searched her mind for a solution, “Look, Elodira, as far as I’m concerned, I’ve never even seen the painting!

Pan Winter mógł na zapleczu swego sklepu mieć już wcześniej obraz Canaletta, który kupił był na wyprzedaży rzeczy używanych na przykład.” Daisy spojrzała na Pana Wintera, żeby zobaczyć jego reakcję.

Mr. Winter could have already had the Canaletto in the back of his shop which he had bought in a jumble sale or something.” Daisy looked at Mr. Winter to see his reaction.

Pan Winter wstał. “Panno Elodiro, proszę się nie martwić. Teraz zaniosę obraz na policję, ale, jak mówiła Daisy, Canaletto mógł się znajdować na zapleczu już wcześniej, a kiedy kupiłem obrazy od Pani, pomieszały się.

Mr. Winter stood up. “Miss Elodira, don’t worry. I’m going to take the painting to the police now but, as Daisy said, the Canaletto could have been in the back of my shop already and when I bought the paintings from you they got mixed up.

Kupuję mnóstwo rzeczy na giełdzie rzeczy używanych i kiermaszach parafialnych. Więc tego się trzymajmy!”

I buy a lot of stuff in car boot sales and church fetes. So let’s leave it at that!”

“Tak, nie mówmy nic więcej,” zgodziła się Daisy. Potem, z rozmysłem zmieniając temat, powiedziała, „Elodiro, byłabym bardzo rada, gdybyś zatrzymała się u mnie na kilka nocy.

“Yes, let’s say no more,” agreed Daisy. Then, changing the subject deliberately, “Elodira, I’d be glad if you stayed at my place for a couple of nights.

Wiesz, właśnie wprowadziłam się do nowego domu i czuję się trochę nieswojo, będąc tam sama.”

You know, I’ve just moved into a new house and I feel a bit strange staying there alone.”

Elodira otarła łzy, “Dziękuję bardzo, ale wolałabym trochę zostać sama i poukładać sobie kilka rzeczy w głowie.”

Elodira wiped her tears away, “Thanks very much, but I’d sooner stay by myself a bit and sort a few things out in my mind.”

Trzy tygodnie później Pan Winter wstąpił do biura Daisy.

Three weeks later Mr. Winter called in at Daisy’s office.

“O Pan Winter! Miło Pana widzieć. Pewnie ma Pan ochotę na kawę i bułeczki.”

“Oh Mr. Winter! Nice to see you. Let’s have some coffee and buns.”

Daisy włożyła na talerz znajdujący się na jej biurku kilka wielkopiątkowych bułeczek i przygotowała kawę rozpuszczalną.

Daisy put some Hot Cross Buns onto a plate on her desk and prepared some instant coffee.

“Więc jak się skończyła sprawa z Canalettem?”

“So, what happened to the Canaletto after all?”

“Musiałem zanieść go na komendę policji; byli nieźle zaskoczeni, kiedy sprawdzili go na sowim CD-ROMie!”

“I had to take it round to the police station and they were pretty surprised when they looked it up on their CD-ROM!”

“Ale co im Pan powiedział?”

“But what did you tell them?”

Pan Winter skończył jeść swoją bułeczkę, “Że kupiłem ten obraz w obrazie na stosiku z różnościami na kiermaszu dobroczynnym oczywiście!”

Mr. Winter finished eating his piece of bun, “That I had bought the picture-in-a-picture on a white elephant stall, of course!”.

Potem sięgnąwszy po portfel w wewnętrznej kieszeni marynarki, Pan Winter wręczył Daisy kopertę.

Then after reaching for his wallet in his inside jacket pocket Mr. Winter handed Daisy an envelope.

“To dla ciebie, Daisy!”

“This is for you, Daisy!”

“Oh, co to takiego?” Daisy była zdziwiona zanim nie otwarła koperty. Była tam czek wystawiony na jej nazwisko i wycinek z gazety. Słynny skradziony obraz znaleziony przez miejscowego handlarza antykami na kiermaszu parafialnym. Policja zapewnia, że otrzyma on wysoką nagrodę.

“Oh, what is it?”Daisy was puzzled until she opened it. There was a cheque made out to her and a newspaper cutting. Famous stolen painting found by local antique dealer in a church fete. The police say he will receive a substantial reward.”

“Ah… no coż, dziękuję, Panie Winter! Dziękuję bardzo.”Daisy, jak myślisz, jak naprawdę wyglądała sprawa z Canalettem?”

“Ah… well, thank you Mr. Winter! Thanks very much.”
”Daisy, what do you think really happened about the Canaletto?”

“Cóż, to prawdopodobnie matka Elodiry ukryła obraz!”

“Well it probably was Elodira’s mother who had hidden the painting!”

Pan Winter skinął głową, “Tak, zgadzam się.”

Mr. Winter nodded, “Yes, I agree.”

Daisy ciągnęła dalej, “To nie mógł być Sir Edwin – to z pewnością nie ten typ człowieka! Być może bracia zmusili siostrę, by dla nich ukryła Canaletta i inne obrazy, i, no cóż, zachowała się jak paser!”

Daisy continued, “It couldn’t have been Sir Edwin – he clearly wasn’t the type! Perhaps the two brothers had forced their sister to keep the Canaletto and other pictures on their behalf and, well, act as a fence!”

Pan Winter dokończył kawę i rozparł się w fotelu.

Mr. Winter finished off his coffee and leaned back in his chair.

Daisy zakończyła, “Z drugiej strony, cieszyła się z pieniędzy, jako że jej mąż raczej nie miał ich wiele.

Daisy concluded, “On the other hand, she was probably glad of the money as her husband didn’t seem to have many funds.

Za każdym razem, gdy otrzymywała obraz, zapisywała transakcję w swoim tajnym dzienniku.

Every time she received a picture she kept track of the transaction involved in her secret diary.

I naprawdę nie potrzeba wiele, żeby domyślić się, że litera C oznaczała Canaletto, a tysiąc funtów to suma, którą otrzymała za przechowanie skradzionego obrazu w Green Lodge.”

And it  doesn’t take much to figure out that the letter C stood for Canaletto and that the thousand pounds was the sum she received for keeping the stolen painting at Green Lodge.”

Pan Winter westchnął, “Pewnie nigdy się nie dowiemy. W każdym razie to było dawno temu i Elodira nie powinna cierpieć z powodu spraw, o których nie miała pojęcia!”

Mr. Winter sighed, “We’ll probably never know. Anyway it was a long time ago and Elodira mustn’t suffer for things she knew nothing about!”  

“Nie, oczywiście, że nie. A propos, Panie Winter, chciałabym Panu coś pokazać.” Daisy poszła do wewnętrznego pokoju i przyniosła coś ze sobą.

“No, of course not. By the way, Mr. Winter, I’d like to show you something.” Daisy went into the inner room and brought something out with her.

“Dostarczono to któregoś dnia, powiedzmy… anonimowo!”

“It was delivered here the other day, let’s say… anonymously!”

“To ta wspaniała puszka na herbatę w kształcie jabłka!” wykrzyknął Pan Winter. “Masz wysoko postawionych przyjaciół, Daisy!”

“That wonderful apple tea caddy!” exclaimed Mr. Winter. “You’ve got friends in high places, Daisy!”

DAISY STORIES TEMPLATES
The Search for Lorna
The Surprise
Daisy Macbeth
Night Watch
A Nice Little Trip
The Bookworm
The Oak
Imogen
The Mystery of
    Green Lodge

A Matter of Justice
The Wedding
Craig
The Mumbling Man
The Old Manor House
    Ghost

Amy
The Serial Killer
The Mysterious Hand
The Lost Cat
Too Many Cakes Spoil
    the Dough

The Lost Collection Box
Heatwave
The Spin Doctor

ARRANGER STORIES TEMPLATES
The Auction
The River Mist
Halloween

OPAL STORIES TEMPLATES
Upside Down
Parallel Homes
Different Existences
East is West and West
    is East


VOLUNTEER A TRANSLATION OR AUDIO RECORDING USING THE TEMPLATES PROVIDED HERE!

Lonweb.org has been online since 1997 and it has always managed to remain a not-for-profit website offering all its resources for free. Most Daisy Stories, Arranger Stories and Opal Storiese have been translated by volunteers who just enjoy translating and being useful to people like you who are always on the lookout for good linguistic resources. Would you like to become one of our volunteers? You can start right away following a couple of very simple instructions: when translating the Daisy,  Arranger or Opal Stories as a volunteer, please use the templates provided below and fit your translation into the parallel text slots provided. Before translating, you may check that the story has never been translated before. On the other hand, we love to publish more than one translation for any given story, so feel free to send us a translation of a story which has already been translated if you feel like it! After completion, please send your translation to robertocasiraghi@lonweb.org, it will be published in a matter of days, if not hours. Also, if you like to mention something about yourself (which may amount also to a professional curriculum!) or send us your photograph we'll be more than happy to publish it.


NEW! AUDIO PROGRAM - RECORD YOUR TRANSLATED DAISY/ARRANGER/OPAL STORY IN YOUR OWN LANGUAGE!
Yes, we feel that our resources would really benefit from an audio recording to complement the reading. We do not need a professional voiceover sort of quality, the audio just needs to be understandable and without excessive background noise. So don't be shy and send us your audio readings of the Daisy, Arranger and Opal Stories!


 


VERSION OPTIMISED FOR MOBILE PHONES


 Tajemnica Green Lodge

The Mystery of Green Lodge

Pan Winter wychylił głowę zza drzwi, zaglądając do biura Daisy.

Mr. Winter popped his head round Daisy’s office door.

“Jesteś zajęta, Daisy? Czy mógłbym skorzystać z twojego komputera, bo mam tu płytę CD, co do której chciałbym się poradzić?”

“Are you busy, Daisy? Can I use your computer ‘cos I’ve got a CD-ROM I’d like to consult?”

“Pewnie, niech Pan wejdzie. Może najpierw napije się Pan kawy?”

“Certainly, come in. Would you like a cup of coffee first?”

“Tak, proszę, Daisy.”

“Yes please, Daisy.”

Pan Winter był handlarzem antykami i w ogóle nie zwykł używać komputera.

Mr. Winter was an antiques dealer and wasn’t used to using a computer at all.

Daisy włączyła czajnik elektryczny i odmierzyła kawę rozpuszczalną do kubków. “Jedna łyżeczka cukru, prawda?” powiedziała Daisy stawiając pełne gorącej kawy kubki na stole w swoim biurze.

Daisy put her electric kettle on and scooped the instant coffee into the mugs. “One teaspoon of sugar, isn’t it?” said Daisy placing the mugs of boiling coffee onto her office table.

Potem włożyła płytę CD do stacji dysków w swoim komputerze i obróciła go, aby pokazać Panu Winterowi.

Now she put the CD in the slot of her computer and swivelled it round to show Mr. Winter.

“Gotowe. Oh, to o skradzionych obrazach. Jakie to ciekawe!”

“Here you are. Oh, it’s all about stolen paintings. How interesting!” 

 “Wiesz, przysyłają wszystkim handlarzom antykami bezpłatną kopię tego CD-ROMu. To akcja przeciwko międzynarodowym gangom kradnącym dzieła sztuki.

“You know, they are sending all of us antique dealers a free copy of the CD-ROM. It’s for a campaign against international art theft gangs.”

A ile ma Pan skradzionych obrazów?” zażartowała Daisy.

“And how many stolen paintings have you got?” joked Daisy.

Pan Winter odchrząknął i spojrzał trochę zakłopotany. “Zabawne, że o tym wspominasz! Eee… Daisy, jest coś, o czym chciałbym ci powiedzieć!”

Mr. Winter cleared his throat and looked a little embarassed. “Funny you should mention that! Er... Daisy, there’s something I want to tell you about!”

“Proszę się nie krępować, Panie Winter,” odparła Daisy.

“Please go ahead, Mr. Winter,” replied Daisy.

Chodzi o to, że wybrałem się w zeszłym tygodniu do rezydencji Sir Edwina Rushdowna. Wiesz – Green Lodge,” zaczął Pan Winter.

“The fact is that I went down to Sir Edwin Rushdown’s property last week. You know - Green Lodge,” Mr. Winter began.

“Tak, kiedy moi kuzyni byli jeszcze dziećmi, wkradali się na posiadłość, żeby łowić tam ryby,” odpowiedziała Daisy.

“Yes, when my cousins were children they used to creep into the grounds to go fishing there,” answered Daisy.

Pan Winter ciągnął dalej, “Sir Edwin umarł niedawno zostawiając swojej córce Elodirze, bardzo miłej damie, podupadającą rezydencję i okoliczne tereny.

Mr. Winter continued, “Sir Edwin died recently leaving his daughter Elodira, a very nice lady, the crumbling mansion and its lands.

Wygląda na to, że Sir Edwin nie zostawił jej praktycznie żadnych pieniędzy, a Elodira będzie musiała zapłacić ogromny podatek spadkowy kiedy przejmie Green Lodge.”

It seems Sir Edwin left practically no money but Elodira will have to pay some heavy death duties as she inherits Green Lodge.”

Daisy przerwała: “Czy ona tam mieszka?” 

Daisy interrupted: “Does she live there?”

“Nie, mieszka i pracuje w Londynie, ale teraz tam przebywa, próbując sprzedać jakieś stare meble i inne rzeczy, żeby zebrać trochę gotówki, a być może sprzeda nawet samą rezydencję.” 

”No, she works and lives in London but is here now to try to sell off some old furniture and things so as to raise some cash and maybe she’ll even sell the mansion itself.”

Daisy nie mogła się powstrzymać, żeby nie zauważyć: “Ah, właśnie w ten sposób wiele z tych rozpadających się arystokratycznych rezydencji jest wyprzedawana.

Daisy couldn’t help observing: "Ah, that's the way lots of these ramshackled aristocratic mansions are going.

Muszą sprzedać go pierwszemu kupcowi, jakiego znajdą i w taki właśnie sposób kończy się długa tradycja. Nawiasem mówiąc, czy widział Pan jakieś meble, które nadawałyby się do mojego nowego domu?” zapytała Daisy.

They have to sell them off to the first buyer they can find and that's the end of a long tradition. By the way, did you see any suitable furniture for my new house?" Daisy asked.

“Absolutnie nic, Daisy. Przykro mi.” Pan Winter zawsze rozglądał się za meblami dla Daisy – za czymś, co mógłby tanio kupić, naprawić i polakierować, aby odwdzięczyć się Daisy za wielką przysługę, którą wyświadczyła mu trzy lata temu. 

"Absolutely nothing Daisy. Sorry." Mr. Winter was always on the look-out for furniture for Daisy - something he could pick up cheap, mend and varnish in return for a great favour Daisy had done him three years ago.

Pan Winter ciągnął dalej: “Wydałem całkiem niezłą sumkę na parę rzeczy – jakieś stare meble o bardzo niewielkiej wartości, stos książek w miękkich oprawach i kilka starych obrazów. 

Mr. Winter continued: "I paid a lump sum for some stuff - some old furniture of very little value, a load of paperbacks and a few old paintings.

Jedynymi naprawdę interesującymi meblami, które mi się spodobały, był olbrzymi antyczny stół z krzesłami oraz przepiękny mahoniowy sekretarzyk, ale mają one być wystawione na aukcji. 

The only really interesting furniture I liked was the enormous antique table and chairs and a beautiful mahogany escritoire but they are going to be put up for auction.

Daisy zapytała, “A obrazy? Czy mają jakąś wartość?” “Nie, to zwykła amatorszczyzna – angielskie krajobrazy i burze morskie – ale kiedy skończyłem rozładunek na zapleczu sklepu, spotkała mnie ogromna niespodzianka. 

Daisy asked, “What about the paintings? Are they any good?”
“No, the usual amateur stuff - English landscapes and sea tempests - but when I had finished unloading into the back of my shop I had an enormous surprise.

Kawałek ramy odpadł mi w rękach i odkryłem, że pod spodem znajduje się drugi obraz!” 

A piece of a picture frame came away in my hands and I discovered that there was a second picture underneath!”

Daisy usiadła. 

Daisy sat up.

Jak wiesz Daisy, bardzo interesuję się włoską sztuką i całkiem dobrze ją poznałem. Obraz przedstawiał scenę z łodziami i gondolierami w Wenecji i był pięknie namalowany. Natychmiast pomyślałem o Canaletcie. 

"As you know Daisy, I’m very interested in Italian art, and I’ve made quite a study of it. The picture was a scene of boats and gondolieri in Venice and beautifully painted. I immediately thought of Canaletto.

Gdy wróciłem do sklepu, sprawdziłem w książkach i w jednej z nich było zdjęcie dokładnie tego samego obrazu!” 

When I got back to my shop I consulted my books and in one of them there was a photo of the very same picture!”

“To bardzo ekscytujące” – powiedziała Daisy – “ale wie Pan, że to mogła być po prostu kopia.” 

“That’s very exciting,” – said Daisy – “but you know it could be just a copy.”

“Tak, taka była moja pierwsza myśl, ale badałem go przez całą noc w silnym oświetleniu i według mnie obraz rzeczywiście został namalowany w tamtej epoce i jest to autentyczny Canaletto. 

“Yes, that was my first thought, but I studied it all night under powerful lights and according to me it really was painted in that period and is an authentic Canaletto.

Wiesz Daisy, że każdy handlarz antykami marzy o znalezieniu drogocennego obrazu za kilka funtów.” 

You know Daisy, every antique dealer dreams of finding a precious painting for a few pounds."

Daisy słuchała uważnie. “Ale… boi się Pan, że został skradziony, prawda?” Mówiąc, zaczęła klikać znowu na komputerze, przeglądając CD-ROM.

Daisy had been listening intently. "But… you're afraid it's stolen property, aren’t you?" As she spoke, she began clicking away again at her computer looking through the CD-ROM.

“Hm… Włoskie obrazy. Są! Canaletto.” 

“Mm... Italian paintings. Here we are! Canaletto."

Pan Winter wstał i podszedł, zaglądając Daisy przez ramię. 

Mr. Winter got up and came over to look over Daisy’s shoulder.

“Niech pomyślę, Daisy. Hm.” Nagle trzasnął ręką o stół Daisy. „Oh nie. To ten – to ten sam obraz! A więc rzeczywiście został skradziony!”

"Let me see, Daisy. Mm." Suddenly he banged his hand down on Daisy's table. "Oh no.That's it – it’s the same painting! It is stolen property then!"

Usiadł w fotelu zupełnie zniechęcony. 

He fell down into a chair completely disheartened.

“O raju, przykro mi. Będzie Pan musiał zanieść go na policję.” Daisy dalej przeglądała informacje na monitorze. „Wygląda na to, że ukradziono go 15 lat temu z prywatnej kolekcji we Włoszech.”

“Oh dear, I’m sorry. You’ll have to take it to the police.” Daisy continued reading her computer screen, “It seems it was stolen fifteen years ago from a private collection in Italy.”

“Po raz pierwszy w życiu natrafiłem na dzieło sztuki, które jest warte fortunę, a teraz będę musiał je zwrócić władzom i przez to zrujnuję reputację kobiety!

“It’s the first time in my life I’ve really found a work of art that’s worth a fortune and I’ll have to give it up to the authorities and in doing so I’m going to ruin a lady’s reputation!

Oh Daisy, czuję się okropnie z tego powodu!”

Oh Daisy, I feel terrible about it!”

Daisy pomyślała przez chwilę “Chwileczkę, mówił Pan, że kupił bezpośrednio od córki Sir Edwina Rushdowna! Ile Pan za niego zapłacił?”

Daisy reflected for a moment, “But just a minute, you say you bought it openly from Sir Edwin Rushdown’s daughter! How much did you pay for it?"

“Zapłaciłem czterysta funtów za wszystko – meble, obrazy i książki!!!”

"I paid four hundred pounds for everything – the furniture, the pictures and the  books!!!”

“Więc Elodira prawdopodobnie nie jest zamieszana w jego kradzież. Inaczej nie sprzedałaby go Panu za tak nędzne pieniądze!”

"So Elodira probably isn't implicated in the stealing of it. She'd hardly sell it to you for such a pittance!"

Panu Winterowi jakby trochę ulżyło, “Tak, to prawda. Wiesz, Daisy, mógłbym pokazać go komuś jeszcze, aby potwierdzić autentyczność, ale wtedy cały świat by się o tym dowiedział.

Mr. Winter looked a little bit relieved, “Yes, that’s true. Look, Daisy, I could take it to someone else to confirm its authenticity but then the whole world would know about it.

Mogliby mi go nawet ukraść! Tak czy siak, jestem prawie zupełnie pewien, że to jest Canaletto, ale nie chcę, aby córka Sir Edwina wpadła w tarapaty – to taka miła kobieta.”

They could even steal it from me! Anyway, I’m pretty sure it is a Canaletto, but I don’t want Sir Edwin’s daughter to get into trouble - she’s such a nice lady.”

Daisy zamyśliła się. “Ale jeśli to jej ojciec, Sir Edwin, był paserem kradzionego mienia, raczej nie uda ci się uratować jego reputacji!

Daisy was thinking. "But if her father,Sir Edwin, were the receiver of stolen property there’s not much you can do to save his reputation!

Chociaż, jeśli był paserem, to dlaczego nie sprzedał obrazu? Miałby z tego kupę pieniędzy!” 

Although if he were a fence, why didn’t he sell the picture? It would have brought in a pile of money!”

“Tak, to prawda. Prawdziwa zagadka. Oh Daisy, co ja mam teraz zrobić?”

“Yes, that’s true. It's a real mystery. Oh Daisy what am I going to do?"

“Niech Pan posłucha, mówił Pan, że Sir Edwin nic po sobie nie zostawił, a jego córka Elodira ma problemy z podatkiem spadkowym.

"Look, you told me Sir Edwin left nothing and his daughter Elodira is struggling with death duties.

Zanim odda Pan obraz na policję, może pójdziemy oboje złożyć wizytę Elodirze i spróbujemy dowiedzieć się czegoś więcej.”

Before you take the picture round to the police why don't we both go and visit her and try and find out something more."

“Dobry pomysł, Daisy.”

"That's a good idea, Daisy."

Pan Winter zatelefonował do Elodiry, mówiąc, że jego przyjaciółka jest zainteresowana kupnem starych mebli i umówił spotkanie, aby zabrać tam Daisy Hamilton jeszcze tego popołudnia.

Mr. Winter telephoned Elodira telling her that a friend of his was interested in buying old furniture and made an appointment to take Daisy Hamilton there that very afternoon.

Gdy Daisy i Pan Winter jechali dziecińcem prowadzącym do rezydencji, czerwone wiewiórki zaczęły uciekać na drzewa, nie przywykłe do tego, że ktoś przeszkadza im w popołudniowych zabawach. 

As Daisy and Mr. Winter drove along the path leading to the mansion, red squirrels dashed up trees, not used to being disturbed in their afternoon games.

Było widać, że od kilku lat nikt nie dbał o tereny otaczające Green Lodge.

The grounds surrounding Green Lodge had clearly not been looked after for some years.

Niepielęgnowane rośliny i krzewy rozrastały się po prostu wszędzie – wzdłuż dróżek prowadzących do rezydencji i wszędzie wokół, prawie zupełnie skrywając ją przed światem zewnętrznym.

Uncultivated plants and bushes grew just about everywhere – along the paths leading up to the mansion and all around it, almost hiding it from the outside world.

Rezydencja wyglądała na niezamieszkaną i brudną, być może z powodu sczerniałych okiennic, które kurzyły się latami i bluszczu pnącego się na ścianach tam i siam.

The mansion looked uninhabited and dirty, perhaps due to its shutters blackened by years of dust and the ivy creeping up its walls here and there.

Jednakże solidne dębowe drzwi wejściowe pozostawały ciągle nienaruszone. 

However, the solid oak door at the entrance was still intact. 

Pan Winter zadzwonił starodawnym dzwonkiem, po czym usłyszeli kobietę krzyczącą, “Proszę wejść!” z okna na górze.

Mr. Winter rang the ancient doorbell and they heard a woman shout, "Coming!" from an upper window.

Drzwi otwarła całkiem ładna kobieta. Była szczupła, miała długie kasztanowe włosy i dwie wsuwki, dzięki którym jej twarz była odsłonięta.

A rather beautiful lady answered the door. She was slender with long auburn hair pulled back from her face with two hair-slides.

Miała wydatne kości policzkowe i bez wątpienia wyglądała na prawdziwą arystokratkę. Miała około trzydziestu lat, nosiła bardzo stare spodnie i zieloną bluzkę, która doskonale pasowała do szmaragdowego koloru jej oczu.

She had high cheek bones and certainly looked very aristocratic. She was about thirty and wore very old trousers and a green blouse which matched the colour of her emerald eyes perfectly. 

“O witam, Panie Winter.” Dopóki nie zaczęła mówić, wyraz jej twarzy był raczej smutny. Wtedy jej oczy zaczęły skrzyć się, a ona uśmiechnęła się serdecznie.

"Oh hello, Mr. Winter." The expression on her face was rather sad until she started speaking. Then her eyes twinkled and she smiled generously.

“Bardzo się cieszę, że przyprowadził Pan ze sobą przyjaciółkę.” Potem spoglądając na Daisy powiedziała, „Bardzo mi miło Panią poznać – proszę mówić mi Elodira, tak jak wszyscy.”

“I'm so glad you've brought a friend along.” Then, looking at Daisy, “Very happy to meet you - please call me Elodira, everybody does.”

Wydawała się bardzo przyjazna i sympatyczna.

She seemed very friendly and pleasant.

“To panna Daisy Hamilton,” powiedział trochę niepewnie Pan Winter.

"This is Miss Daisy Hamilton," said Mr. Winter a little uncertainly.

“Proszę wejść,” odparła Elodira, zapraszając gości do środka.

"Please come in," replied Elodira showing her guests in.

“Wiem, że wyprzedaje Pani meble; szukam paru rzeczy do mojego domu.” wyjaśniła Daisy.

"I know you're selling some furniture and I'm looking for a few things for my new home." Daisy explained. 

“Obawiam się, że jestem trochę zabiegana, bez przerwy odbieram telefony i przeglądam stare papiery, ale jeśli coś wpadnie Pani w oko, proszę mi po prostu powiedzieć i…”

“I’m afraid I’m coming and going all the time, answering the telephone and sorting out old papers, but if there’s anything you fancy just let me know and...”

Nagle przez starodawny dom przebiegł odgłos dzwoniącego telefonu, przerywając Elodirze.

Suddenly the phone rang through the ancient house interrupting Elodira.

“O raju, zostawiłam swój telefon komórkowy na górze! Proszę się rozglądać bez skrępowania. Przepraszam.”

“Oh dear, I left my mobile phone upstairs! Please feel free to have a look around. Excuse me.”

Gdy Elodira odbierała telefon, Daisy i Pan Winter oglądali pokoje na dole, szukając ewentualnych śladów.

While Elodira was answering the phone, Daisy and Mr. Winter surveyed the lower rooms looking for possible clues.

Zauważyli, że praktycznie wszędzie było pełno kurzu i pająków oraz bardzo poniszczonych mebli, jednak w jadalni Daisy dostrzegła piękny stary stół z krzesłami, o których wspominał Pan Winter, a także wielki czarny kredens z przepięknie zdobionymi serwantkami z zielonym szkłem.

They noticed that practically everywhere was full of spiders and dust and very broken-down furniture, but in the dining room Daisy saw the beautiful old table and chairs Mr. Winter had mentioned and also a huge black sideboard with beautifully decorated green glass cabinets.

Następnie Daisy i Pan Winter weszli do gabinetu, gdzie mogli podziwiać bardzo zakurzony lecz wspaniały mahoniowy sekretarzyk. Daisy pomyślała, że wyglądałby bardzo ładnie w jej własnym gabinecie!

Then Daisy and Mr. Winter went into the study where they could admire a very dusty but wonderful mahogany escritoire. Daisy thought that it would look very nice in her own study!

Wtedy Elodira pojawiła się z powrotem. “Nasi prawnicy chcą, abym przyniosła im wszystkie rodzinne papiery i dokumenty, ale wszystko jest w takim nieładzie.

Then Elodira appeared again. “Our solicitors want me to take all the family papers and documents along to them - but everything’s in such a mess.

Ojciec nie radził sobie z interesami, więc po śmierci matki, pozostawił wszystko własnemu biegowi. Miałam wtedy osiemnaście lat.”

Father wasn’t any good at business so after my mother’s death he just let everything go. That was when I was eighteen.”

Elodira rozejrzała się po pokoju najwyraźniej wspominając minione czasy. “To niewiarygodne jak jeden moment może odmienić całe życie.”

Elodira looked around the room obviously remembering the past. “It’s incredible how a moment can change just everything in your life.”

“Moment?” zapytała Daisy z przykrością, że przywołuje smutne wspomnienia.

“A moment?” Daisy asked, hating to bring back more sad memories.

“Tak, moją matkę potrącił samochód i nigdy juz nie doszła do siebie po wypadku.” Oczy Elodiry zaszły mgłą, „Tata bardzo ją kochał i powtarzał zawsze, że to właśnie dzięki niej wszystko trzymało się kupy.

“Yes, a car knocked my mother down and she never recovered from the accident.” Elodira’s eyes became misty, “Dad loved her very much and always said that she was the one who kept all the threads together.

To prawda: to ona prowadziła księgowość i płaciła wszystkie rachunki -  kierowała wszystkim.”

It was true: she kept all the accounts and paid all the bills – she managed everything.”

“Czy to po tym wszystkim przeprowadziła się Pani do Londynu?” Daisy chciała wiedzieć.

“And did you move away to London after this?” Daisy wanted to know.

“Tak. Na szczęście uzyskałam stypendium językowe i jak tylko było mnie stać na wynajem małego mieszkania, sprowadziłam ojca do siebie. Teraz pracuję w firmie, która organizuje konferencje międzynarodowe i zatrudnia tłumaczy w Londynie.”

“Yes I did. Fortunately I won a scholarship to study languages and as soon as I was able to afford a little flat I had Father come to live with me. Now I work for a company which organises international conferences and supplies translators in London.”

“To musi być bardzo ciekawa praca,” zauważyła Daisy.

“It must be a very interesting job,” Daisy observed.

“Jest – ale musiałam tu wrócić – głównie po to, by sprzedać Green Lodge. Widzi Pani, muszę spłacić trochę starych długów.

“It is – but I’ve had to come back here - principally to sell Green Lodge. You see, I have to pay off some old debts.

Jak mówiłam wcześniej, wszystko rozpadło się po wypadku mojej Matki – rezydencja popadła w ruinę, a pieniędzy nie było w ogóle. Dlatego właśnie wszystko tu stało opustoszałe przez lata.

As I told you before, everything fell apart after Mother had her accident – the manor went to rack and ruin and there was no money coming in at all. That’s why everything has been abandoned here for years.”

Komórka Elodiry zadzwoniła ponownie. “Cześć, Stephen, jak miło cię słyszeć! Słuchaj, czy mogłabym zadzwonić do ciebie później wieczorem i wtedy sobie trochę pogadamy? OK, na razie.” Uśmiechnęła się ponownie.

Elodira’s mobile rang again. “Hello, Stephen, how lovely to hear from you! Look, can I phone you back later this evening and we can have a little chat? Ok, till later.” She smiled again.

“Czy moglibyśmy także spojrzeć na meble u góry, Elodiro?” zapytała Daisy.

“May we have a look at the furniture upstairs too, Elodira?” asked Daisy.

“Tak, proszę. Czujcie się jak u siebie w domu. Oh przepraszam.” Telefon znowu zadzwonił. “To pewnie rodzinni prawnicy!” Elodira skrzywiła się i usiadła w starodawnym fotelu.

“Yes, do. Please make yourselves at home. Oh excuse me.” The phone rang again. “It’s probably the family solicitors!” Elodira made a grimace and sat down in an ancient armchair.

Schody były stare i skrzypiące, a kiedy Daisy i Pan Winter wchodzili do góry, rząd ozdobnie oprawionych obrazów wyzierał na nich z półmroku.

The staircase was old and rickety and as Daisy and Mr. Winter went up it, a row of ornately framed pictures stared at you in the semi-dark.

Daisy była wstanie dojrzeć tylko podpis pod pierwszym z nich, Sir Edwin Rushdown, wysoki, przystojny mężczyzna z okazałym wąsem, w mundurze wojskowym i, jak sobie wyobrażała, z niebieskimi oczami.

Daisy could just about make out the name of the first one, Sir Edwin Rushdown, a tall good-looking man with a handsome moustache in military uniform with the bluest eyes imaginable.

Daisy szepnęła do Pana Wintera, “Według mnie Sir Edwin wcale nie wyglądał na pasera!”

Daisy whispered to Mr. Winter, "Don't think Sir Edwin looked in the least like a fence!"

Następnie, kilka schodków wyżej znajdował się konterfekt innego mężczyzny w wojskowym uniformie, który także nazywał się Sir Edwin – portret mężczyzny raczej potężnego, który musiał służyć w Indiach, sądząc po egzotycznym krajobrazie i manguście zabijającej kobrę na dalszym planie.

Then a few steps up there was another man in military uniform called Sir Edwin too, a rather formidable gentleman who had obviously served in India, judging by the exotic landscape and a mongoose killing a cobra in the background.

Na szczycie schodów pozdrawiał ich wyglądający raczej zawadiacko mężczyzna, Sir James Rushdown, ubrany w strój z czasów Karola II.

At the top of the stairs they were greeted by a rather rakish-looking man, Sir James Rushdown, dressed in clothes of the period of Charles II.

“Wie Pan, Panie Winter, Elodira ma w sobie coś takiego – nie potrafię tego do końca określić. Coś zupełnie szczególnego! wyszeptała Daisy.

 “You know, Mr. Winter, there's something about Elodira - I can't quite put my finger on it. Something rather particular!" Daisy whispered.

“I chciałabym wiedzieć dlaczego jej ojciec umarł w biedzie, skoro wcześniej najwidoczniej nieźle im się powodziło.”

"And I want to know why her father died so poor if they were apparently decently off before.”

Daisy i Pan Winter wolnym krokiem przechadzali się po pokojach, w których kiedyś spała arystokracja. Elodira weszła po schodach na górę, ponownie do nich dołączając. „Czy macie ochotę na coś do picia? Obawiam się, że nie mam nic więcej do zaoferowania niż kieliszek bordo lub filiżankę herbaty.”

Daisy and Mr. Winter strolled in and out of rooms where the aristocracy had once slept. Elodira came up the stairs and joined them once again. “Would you like something to drink? I’m afraid there’s nothing much I can offer you other than a glass of claret or a cup of tea.”

“Z przyjemnością napiję się herbaty,” odparła Daisy i spojrzała na Pana Wintera w taki sposób jakby chciała powiedzieć "Rób, to co ja”.

“I’d love a cup of tea,” replied Daisy and looked at Mr. Winter in such a way as to say ‘do as I suggest.’

“Ja też poproszę," zastosował się Pan Winter.

“Same for me please.” obeyed Mr. Winter.

Elodira zaprowadziła gości innymi schodami bez półpiętra na dół. „Mam nadzieję, że nie będziecie mieli nic przeciwko temu, że pójdziemy wszyscy do kuchni. Tam jest stosunkowo czysto!”

Elodira led her guests down another flight of stairs. “I hope you don’t mind if we all go down to the kitchen. It’s relatively clean there!”

Kiedy Daisy i Pan Winter usadowili się przy charakterystycznym ogromnym, ciężkim stole kuchennym, popijając herbatkę z Elodirą, spojrzenie Daisy zatrzymało się na pięknym przedmiocie znajdującym się na kredensie.

Once Daisy and Mr. Winter were seated at a typically enormous, heavy kitchen table supping tea with Elodira, Daisy’s eye fell on a beautiful object on the dresser.

“Wiesz co to jest?” Pan Winter zapytał Daisy. “Nie, nie wiem. Ma kształt jabłka, ale nie mam pojęcia do czego mogłoby być używane,” odparła Daisy.

“Do you know what that is?” Mr. Winter asked Daisy.
“No, I don’t. It’s shaped like an apple but I can’t make out what it would be used for,” Daisy replied.

“To pojemnik na herbatę w kształcie jabłka!”

“It’s an Apple Tea Caddy!”

“Tak, pochodzi z czasów, gdy herbata była bardzo droga,” wyjaśniła Elodira, podając go Daisy, aby mogła mu się przyjrzeć.

“Yes, it dates back to the time when tea was very expensive,” explained Elodira handing it to Daisy to have a look at.

“Spójrz Daisy jest tam zamek, do którego jedynie pani domu miała klucz, a to dlatego, żeby służący nie ukradli herbaty!”

“Can you see Daisy, there’s a lock on it and the mistress of the house used to be the only one with the key to it to prevent the servants from stealing the tea!”

“Rzeczywiście przepiękny!”

“It’s very beautiful indeed!”

Daisy czuła, że nie może już dłużej zwlekać.

Daisy felt she could delay things no longer.

“Elodiro, mogę zadać Ci pytanie? Czy twoja matka nie była przypadkiem Włoszką?”

"Elodira, may I ask you a question? Was your mother Italian, by any chance?"

Pan Winter był kompletnie zaskoczony pytaniem Daisy. Szmaragdowe oczy Elodiry zaszły mgiełką nostalgii. „Tak, była.”

Mr. Winter was rather surprised at Daisy's question. Elodira’s emerald eyes misted over nostalgically."Yes, she was."

“Pochodziła z Wenecji, prawda?”

"She was Venetian, wasn't she?"

“Tak, urodziła się w, jak mówiła, najpiękniejszym mieście świata. Skąd wiedziałaś?”

"Yes, she was born in what she called the most beautiful city in the world. How did you know?"

Pan Winter tylko gapił się na Daisy, nie mówiąc ni słowa.

Mr. Winter just stared at Daisy without saying a word.

“Wyglądasz jak Wenecjanka, której portret widziałam.” zdradziła Daisy.

"You look like a Venetian woman I saw in a portrait.” revealed Daisy.

“Naprawdę?! Wszyscy mówią, że moja matka i ja byłyśmy bardzo podobne.

“Oh really! Everybody said my mother and I were very similar.

Miała raczej smutny wenecki wyraz twarzy, który chyba po niej odziedziczyłam,” wyjaśniła Elodira, „ale z pewnością nie była smutną osobą – moi rodzice się kochali i wzajemnie uszczęśliwiali!”

She had a rather sad Venetian expression which I seem to have inherited,” Elodira explained, “but she certainly wasn’t a sad person – my parents were in love and they made each other very happy!”

“A twój ojciec był wojskowym – zauważyłam portrety nad schodami.

“And your father was a military man – I noticed the portraits on the stairs.

Wyobrażam sobie, że twoja matka zarządzała wszystkim tu, w rezydencji, podczas gdy twój ojciec był w armii?” zauważyła Daisy.

I imagine that your mother managed things here in the manor while your father was away in the army?” Daisy remarked.

“Nie, właściwie to poznali się kiedy Ojciec opuścił armię, ale Tata zupełnie polegał na Mamie. Urodził się w czasach, gdy syn lorda nie musiał pracować.

“No, actually they met when Father had already left the army, but Dad relied on Mother completely. He was born when the son of a lord didn't have to work.

Mógł służyć w armii – ale nie mógłby splamić rąk papierkową robotą lub czymś w tym rodzaju.”

He could serve in the army -  but couldn’t soil his hands with administrative work or anything like that.”

Elodira uśmiechnęła się z tkliwością. „Matka uwielbiała go i przejęła prowadzenie rodzinnego interesu.”

Elodira smiled affectionately. “Mother worshipped him and took over the family business.”

“Co to za interes rodzinny, Elodiro?” kontynuowała Daisy.

“What was the family business, Elodira?” Daisy continued.

„Więc, no wiesz, sądzę, że dostawaliśmy pieniądze z czynszu i takie tam.”

“Well, you know, I believe we received rents and that sort of thing.”

“Rozumiem. Na terenie waszego majątku muszą mieszkać jacyś ludzie – opiekujący się posiadłością…”

“I see. There must have been people living on your land – looking after the manor...”

Elodira przypomniała sobie, “Był leśniczy, Pan Clayton, ale umarł lata temu.

Elodira remembered, “There was the game-keeper, Mr. Clayton, but he died years ago.

Była jeszcze rodzina Simmondsów, która zajmowała się koszeniem trawy i pracami ogrodniczymi – mieszkali w chacie, także niedaleko Green Lodge. Ale oczywiście już ich tu nie ma.”

Then there was the Simmonds family who used to cut the grass and do gardening – they lived in a cottage, too, near Green Lodge. But of course they’re no longer here.”

“A czy twój ojciec poznał matkę we Włoszech?”

“And did your father meet your mother in Italy?”

“Nie poznali się w Londynie. Matka uczęszczała do akademii sztuki we Florencji, chciała zostać kustoszem w muzeum.

“No, they met in London. Mother went to art school in Florence and wanted to become a curator of a museum.

Przyjechała do Londynu, mając zaledwie dwadzieścia lat, aby zwiedzić tutejsze galerie.”

She came to London when she was just twenty to visit our picture galleries.”

“A więc twój ojciec także interesował się sztuką?”

“So your father was interested in art too?”

“Nie bardzo. Poznali się w pubie, przez przypadek. Mój ojciec zamówiał skumbrie w tomacie, a matka stała tuż przy nim.

“No, not really. They met in a pub by accident. My father had ordered a toad-in-the-hole and my mother was standing right by him.

Zapytała właściciela pubu co to są te skumbrie w tomacie, jako że wtedy jej znajomość angielskiego nie była zbyt dobra, ale nie zrozumiała wyjaśnienia.

She asked the publican what toad-in-the-hole was, as her knowledge of English wasn’t so good in those days, but she couldn’t understand his explanation.

Mój ojciec wtrącił się, mówiąc, że jest to jedno z najsmaczniejszych dań w karcie – i oboje skończyli jedząc razem skumbrie w tomacie na lunch. Zakochali się w sobie i pobrali jeszcze tej samej wiosny.”

My father broke in saying it was one of the tastiest dishes on the menu – and they both ended up eating toad-in-the-hole for lunch together. They fell in love and got married that very spring.”

Elodira uśmiechnęła się na wspomnienie o tej romantycznej historii, którą znała na pamięć.

Elodira smiled at the romantic story she knew by heart. 

“Szczęściara – wyobrażam sobie, że spędzałaś wspaniałe wakacje we Włoszech? zapytała Daisy.

“Lucky girl – I imagine you had wonderful holidays in Italy?” Daisy asked.

“Więc nie, jeździłam do Rzymu na swego rodzaju wycieczki językowe, ale moja matka nigdy nie chciała wrócić do Włoch, ponieważ straciła oboje rodziców i nie miała tam żadnych żyjących krewnych.” Westchnęła Elodira, „Ale nie chcę was zanudzać takimi historiami. Czy widzieliście coś, co wam się podoba?”

“Well no, I went to Rome on sort of learning trips but my mother never wanted to go back to Italy as she had lost both her parents and had no living relations there.” Elodira sighed, “But I don’t want to bore you with these things. Did you see anything you liked?”

Daisy zamilkła na chwilę i zapadła dziwna cisza. Spojrzała na Pana Wintera, pytającym wzrokiem. Skinął głową na znak aprobaty.

Daisy paused a moment and there was a strange silence. She looked at Mr. Winter asking an unspoken question. He nodded in agreement.

Zauważywszy to, Elodira zdziwiła się. “Czy coś się stało?”

Noticing this, Elodira looked puzzled, “Is anything the matter?”

Daisy stwierdziła, że nadszedł już ten moment, kiedy musi być szczera.

Daisy decided the moment had arrived when she must be blunt.

“Elodiro, jestem prywatnym detektywem!”

“Elodira, I’m a private detective!”

“Poważnie?! No cóż, przypuszczam, że prywatni detektywi kupują używane meble, tak jak wszyscy!” zażartowała Elodira.

“Oh really! Well, I suppose that private eyes buy second-hand furniture like anybody else!” Elodira joked.

“Nie, przykro mi, Elodiro, nie przyszłam tu, żeby oglądać meble – chodzi o to, że sprzedałaś wczoraj Panu Winterowi kilka rzeczy.”

“No, sorry, Elodira, I didn’t really come here to see furniture – the fact is that you sold Mr. Winter a number of things yesterday."

“Tak, oczywiście, sprzedałam – ale nie rozumiem…”

“Yes, or course I did – but I don’t understand...”

Daisy powiedziała Elodirze o obrazie w obrazie, nie wspominając, że to Canaletto.

Daisy told Elodira about the painting within a painting without mentioning it was a Canaletto.

Elodira słuchała uważnie. “No cóż, nie sądzę żeby miał większą wartość – wydaje mi się, że Mama od czasu do czasu kupowała jakieś obrazy od miejscowych artystów, nikogo znanego”

Elodira listened attentively. “Well, I don’t think it could be of any great value – I believe Mother used to buy a few pictures from local artists occasionally, none of them famous.”

Pan Winter krzyknął, “Panno Elodiro, to Canaletto!”

Mr. Winter intervened, “Miss Elodira, it’s a Canaletto!”

“Canaletto! Ten słynny wenecki malarz? Nie, to z pewnością oczywiście kopia – nigdy nie było nas stać na kupno czegoś takiego!” Elodira zaśmiała się na samą myśl o tym.

“A Canaletto! The famous Venetian painter? No, it must be a copy of course – we never had enough money to buy anything like that!” Elodira laughed at the idea.

“Więc,” ciągnęła Daisy, „Pan Winter twierdzi, że to nie jest kopia i wygląda na to, że obraz jest na policyjnej liście skradzionego mienia!”

“Well,” continued Daisy, “Mr. Winter says it isn’t a copy, and it seems to be on the police’s list of stolen property!"

“Skradzione mienie?” Elodira zbladła. “Co to wszystko znaczy? Ja tylko sprzedałam mu kilka starych landszaftów i… nie rozumiem”.

“Stolen property?” Elodira became pale. “What does this all mean? I just sold him some old landscapes and... I don’t understand.”

Daisy próbowała być tak miła, jak to tylko możliwe, “Nie chcemy zaszkodzić ani tobie, ani twojej rodzinie.

Daisy tried to be as gentle as possible, “We don’t want to harm you or your family.

Problem w tym, że Pan Winter musi zabrać obraz na policję, inaczej mógłby wpakować się w poważne tarapaty!”

The problem is that Mr. Winter must take the picture to the police otherwise he could get into very serious trouble!”

“Nie wiem co powiedzieć…” wyjąkała Elodira. „Mój ojciec był najuczciwszą osobą jaką mogę sobie wyobrazić! Niemożliwe, żeby trzymał w domu kradzione mienie.”

“I don’t know what to say...” Elodira stammered. “My father was the most honest person you could imagine! He couldn’t possibly have had stolen property in his home.”

“Posłuchaj,” powiedziała Daisy, “wspominałaś, że przeglądasz rodzinne papiery. Jeśli pozwolisz mi sobie pomóc, może znajdziemy na to wszystko odpowiedź.”

"Look,” said Daisy, “you mentioned you are going through the family papers. If you let me help you, we may find an answer to all this.”

Po krótkiej chwili wahania i przyglądania się twarzy Daisy, żeby zobaczyć czy naprawdę można jej ufać, Elodira skinęła głową, “Tak, w porządku. Są w sekretarzyku mojej mamy, w starym gabinecie – proszę, pozwólcie ze mną…”

After hesitating for a moment and studying Daisy’s face to see if she could really trust her, Elodira nodded, “Yes, all right. They’re in my mother’s escritoire in the old study – if you’d like to come with me...”

Elodira, wyglądając na bardzo zmartwioną, towarzyszyła Panu Winterowi i Daisy w drodze do gabinetu i otwarła opuszczany przód sekretarzyka, „Proszę usiądź, Daisy, tak, żebyś widziała dokumenty.”

Elodira, looking very worried, accompanied Mr. Winter and Daisy into the study and opened the escritoire’s drop-front, “Please sit down – Daisy - so you can see the documents for yourself.”

Daisy wyciągała dziesiątki dokumentów z przegródek, do których zostały wsadzone lata temu. Były tam rachunki za prąd i gaz, i inne takie.

Daisy pulled out dozens of papers from the pigeon holes where they had been thrust years ago. There were old electric and gas bills and suchlike.

Następnie Daisy zaczęła wyciagać szuflady spod spodu, jedną po drugiej, które ukazały teczki pełne skatalogowanych płatności.

Then Daisy pulled the drawers open underneath, one by one, which revealed folders full of catalogued payments.

Jeden stary czerwony segregator oznaczony był napisem ‘Clayton’. „To ten leśniczy, prawda?” zapytała Daisy, przeglądając dokumenty zatytułowane ‘Narzędzia i sprzęty’” oraz ‘Tygodniowe wynagrodzenie.’

One old red file was labelled ‘Clayton.’ “He was the gamekeeper, wasn’t he?” asked Daisy looking through papers headed ‘Tools and Equipment,’ and ‘Weekly Wages.’

“Tak,” odparła Elodira, “a to,” wyciągając gruby szary segregator, “jest teczka Simmondsów – rodziny, która utrzymywała porządek w posiadłości i pomagała w domu.”

“Yes,” replied Elodira, “and this,” pulling out a huge grey file, “was the Simmonds file – the family who kept the grounds in order and helped in the house.”

Daisy przez pół godziny uparcie próbowała znaleźć coś, co wyjaśniłoby sprawę Canaletta. “Nie ma tu zbyt wiele ciekawego,” westchnęła Daisy i obróciła się w stronę Pana Wintera, który siedział w wielkim skórzanym fotelu, pogrążony w myślach.

Daisy persisted for half an hour trying to find something which would explain the Canaletto. “Nothing much here,” Daisy sighed and turned to Mr. Winter, who was sitting in a huge leather armchair looking rather thoughtful.

“Nie sądzę, żebyśmy w ogóle byli na właściwym tropie!”

“I don’t think we’re on the right track at all!”

Pan Winter nagle podskoczył, “Chwileczkę, moje panie!” Zaczął dotykać palcami dolnych rzędów przegródek sekretarzyka. “Być może nie wiecie, że ten wspaniały mebel ma zaskakującą cechę… przynajmniej powinien ją mieć taki sekretarzyk jak ten.”

Mr. Winter suddenly jumped up, “Just a minute, ladies!” He began running his fingers along the bottom row of pigeon holes in the escritoire, “Maybe you don’t know that this wonderful piece of furniture has a surprising feature… at least there should be in an escritoire like this.”

Daisy i Elodira patrzyły pełne zdumienia jak Pan Winter wkłada rękę do jednej z przegródek.

Daisy and Elodira looked mystified as Mr. Winter put his hand in one of the pigeon holes.

“Trzeba znaleźć mały welurowy guzik i… tak, jest tutaj!” Pan Winter obwieścił tryumfalnie. Ukryty panel zaczął się wysuwać.

“One has to find a small velvet button and… yes, here it is!” Mr. Winter proclaimed triumphantly. A secret panel came sliding out.

Na jego górze znajdowała się mała książka oprawiona w skórę i mocno wyblakłe zdjęcie rodziny. Daisy podała zdjęcie Elodirze, która zaczęła mu się uważnie przyglądać.

On top of it was a small leather book and a very faded black and white family photograph. Daisy handed the photograph to Elodira, who studied it attentively.

“Wydaje mi się, że to moja matka, kiedy była dzieckiem!” Głos Elodiry zadrżał. “Przypuszczam, że pozostałe osoby to członkowie jej rodziny – naprawdę nie wiem. Nigdy nie poznałam żadnych jej krewnych.”

“I think that’s my mother when she was a girl!” Elodira’s voice trembled. “I suppose that the other people are members of her family – I don’t really know. I never met any of her relatives.”

Pan Winter i Daisy wpatrywali się w zdjęcie. “Dziewczynka jest bardzo podobna do ciebie. Wydaje się, że ma twoje włosy i oczy!” oznajmiła Daisy.

Mr. Winter and Daisy gazed at the photo. “The girl looks very like you. She seems to have your hair and eyes!” declared Daisy.

Podniosła oprawioną w skórę książkę i zaczęła kartkować strony książki. “Popatrz, Elodiro, napisana po włosku – znasz ten język?”

She picked up the leather book and began flicking over its pages. “Look, Elodira, it’s written in Italian – do you understand the language?”

“Tak, oczywiście. Tata nigdy się go nie nauczył, ale Mama zawsze mówiła do mnie po włosku, więc umiem czytać i mówić w tym języku.

“Yes, of course. Dad never picked it up but Mother always spoke to me in Italian so I can read it as well as speak it.”

Elodira zaczęła przyglądać się małej książce. “To pismo mojej matki, na pewno!” zauważyła Elodira przewracając strony, “To dziennik mojej matki – z roku, kiedy umarła.

Elodira began looking at the small book. “It’s in my mother’s handwriting for sure!” As Elodira turned the pages, she remarked, “It’s my mother’s diary – the year she died.

Napisała nawet swoje nazwisko na wewnętrznej stronie okładki.”

She has even written her name on the inside cover.”

Następnie dodała, „Hm… wygląda, że jest to swego rodzaju bilans rzeczy, które kupiła, rachunków, jakie zapłaciła i …”

Then she added, “Mm... it seems to be a sort of account of things she bought and bills she paid and ...”

Elodira przestała czytać, a jej twarz niespodziewanie przybrała wyraz zdziwienia. “Napisała L przy 100 funtach w styczniu, L i R przy 200 funtach w kwietniu, R przy 100 funtach w maju i C przy 1000 funtów w lipcu. Potem… nic więcej. Moja matka umarła w lipcu! Daisy, co to wszystko znaczy?”

Elodira stopped reading and suddenly looked puzzled. “She has written L for Ł100 in January, L and R for Ł200 in April, R for Ł100 in May and C for Ł1,000 in July. Then… nothing more. My mother died in July! Daisy, what does all this mean?”

Pan Winter, Elodira i Daisy przez chwilę milczeli.

Mr. Winter, Elodira and Daisy remained silent for a moment.

Daisy odezwała się pierwsza, “To szyfr, prawda? C, oczywiście, może oznaczać Canaletto – ale nie wyciągajmy zbyt pochopnych wniosków”

Daisy was the one to speak first, “It’s a code, isn’t it? The C, of course, could stand for Canaletto – but let’s not jump to conclusions.”

Daisy podniosła dziennik i zaczęła kartkować kolejne strony, następnie spojrzała ponownie na wewnętrzną stronę okładki i zmarszczyła brwi.

Daisy picked the diary up and began flicking over the pages, then went back to the inside cover and frowned.

Elodiro, mówiłaś, że dziennik jest pisany pismem twojej matki, prawda? Ale na wewnętrznej stronie okładki nie podpisała się Rushdown.”

“Elodira, you said the diary was in your mother’s handwriting, didn’t you? But on the inside cover she doesn’t seem to have written Rushdown.”

“Nie, oczywiście, że nie.” Odparła Elodira, “podpisała się swoim panieńskim nazwiskiem - Barbarelli.”

“No, of course not.” replied Elodira, “She’s written her maiden name, Barbarelli.”

“Wielkie nieba!” wykrzyknęła Daisy. “Teraz wszystko rozumiem!”

“Good heavens!” exclaimed Daisy. “Now I understand everything!”

Pan Winter wpatrywał się w Daisy. “Powiedz nam co się dzieje, Daisy, co odkryłaś?”

Mr. Winter stared at Daisy. “Tell us what’s going on, Daisy, what have you discovered?”

Daisy niechętnie wyjaśniła. „Przed przyjazdem tutaj zrobiłam mały wywiad. Okazało się, że w Wenecji żyła rodzina Barbarellich – dwóch braci, którzy w kraju i zagranicą znani byli jako paserzy.”

Daisy looked reluctant to explain. “Before coming here I documented myself. It appears there was a Barbarelli family in Venice – two brothers who were internationally known as fences.”

Elodira zmarszczyła brwi, wyglądając na bardzo zaniepokojoną.

Elodira frowned and looked very worried.

Daisy ciągnęła dalej, “Zajmowali się kradzionymi obrazami. Interpol złapał ich, gdy japoński kolekcjoner sztuki został aresztowany na niemieckiej granicy z dwoma skradzionymi Caravaggiami.

Daisy continued, “They dealt in stolen pictures. Interpol got on to them when a Japanese art collector was arrested on the German border with two stolen Caravaggios.

Najwidoczniej kupił je za pośrednictwem braci Barbarellich.”

Apparently he’d bought them through the Barbarelli brothers.”

“Tak! Przypominam sobie. Opisywali to w gazetach”, wtrącił Pan Winter. “I ta sławna kradzież Św. Marka! Ale nie złapali ich, prawda?”

“Yes! I remember. It was all over the newspapers,” broke in Mr. Winter. “Then there was the famous St. Mark’s theft! But they caught them, didn’t they?”

“Nie”, odparła Daisy, “Bracia zniknęli tamtej nocy trzydzieści lat temu i nigdy więcej ich nie widziano!”

“No,” replied Daisy, “The brothers disappeared overnight some thirty years’ ago and were never seen again!”

Elodira cała blada wyszeptała, “Chwileczkę – przypomniałam sobie coś – na pogrzebie mojej Matki było dwóch mężczyzn, którzy wyglądali na Włochów. Pomyślałam wtedy, że mogą być ze sobą spokrewnieni.”

Elodira was looking pale by now and whispered, “Just a minute – I’ve remembered something – there were two Italian-looking men at Mother’s funeral. I thought at the time they might be related to each other.”

“A ile mniej więcej mieli lat?” zapytała Daisy.

”And how old were they approximately?” asked Daisy.

“Obaj mieli około pięćdziesięciu lat… Mówili, że przyjechali z włoskiego konsulatu… Ale faktycznie wyglądali na bardzo zdenerwowanych i w ogóle się nie przedstawili.”

“They were both about fifty years old… They said they had come from the Italian consulate... But they seemed really very upset and we never learned their names.”

Elodira podniosła znowu fotografię i wydyszała, “Spójrzcie! Ci dwaj młodzieńcy”, pokazała Daisy zdjęcie, “wyglądają trochę jak ci dwaj na pogrzebie!”

Elodira picked up the photograph again and gasped, “Look! The two young men,” she showed Daisy the photo, “they look a bit like the two men at the funeral!”

Elodira była bardzo przejęta. “Teraz rozumiem! To bracia Matki! Teraz rozumiem dlaczego moja matka nigdy nie chciała wrócić do Wenecji.”

Elodira was overwhelmed. “Now I understand! They were Mother’s brothers! Now I understand why my mother never wanted to go back to Venice.”

Jej szmaragdowe oczy lśniły cierpieniem. “Wszystkie elementy zaczynają się ze sobą łączyć, jak w układance,” wyszeptała, “co teraz ze mną będzie?”

Her emerald eyes shone with pain,“Everything is falling into place like a jigsaw puzzle,” she whispered, “what will happen to me now?”

W tym momencie Elodira zalała się łzami, a Pan Winter starał się ją pocieszyć. “No już dobrze, moja droga, załatwimy to, obiecuję ci!”

By now Elodira was in tears and Mr. Winter tried to comfort her. “There, there my dear, we’ll work this out, I promise you!”

Daisy zastanawiała się nad rozwiązaniem, “Słuchaj, Elodiro, jeśli o mnie chodzi, nigdy nie widziałam tego obrazu!

Daisy searched her mind for a solution, “Look, Elodira, as far as I’m concerned, I’ve never even seen the painting!

Pan Winter mógł na zapleczu swego sklepu mieć już wcześniej obraz Canaletta, który kupił był na wyprzedaży rzeczy używanych na przykład.” Daisy spojrzała na Pana Wintera, żeby zobaczyć jego reakcję.

Mr. Winter could have already had the Canaletto in the back of his shop which he had bought in a jumble sale or something.” Daisy looked at Mr. Winter to see his reaction.

Pan Winter wstał. “Panno Elodiro, proszę się nie martwić. Teraz zaniosę obraz na policję, ale, jak mówiła Daisy, Canaletto mógł się znajdować na zapleczu już wcześniej, a kiedy kupiłem obrazy od Pani, pomieszały się.

Mr. Winter stood up. “Miss Elodira, don’t worry. I’m going to take the painting to the police now but, as Daisy said, the Canaletto could have been in the back of my shop already and when I bought the paintings from you they got mixed up.

Kupuję mnóstwo rzeczy na giełdzie rzeczy używanych i kiermaszach parafialnych. Więc tego się trzymajmy!”

I buy a lot of stuff in car boot sales and church fetes. So let’s leave it at that!”

“Tak, nie mówmy nic więcej,” zgodziła się Daisy. Potem, z rozmysłem zmieniając temat, powiedziała, „Elodiro, byłabym bardzo rada, gdybyś zatrzymała się u mnie na kilka nocy.

“Yes, let’s say no more,” agreed Daisy. Then, changing the subject deliberately, “Elodira, I’d be glad if you stayed at my place for a couple of nights.

Wiesz, właśnie wprowadziłam się do nowego domu i czuję się trochę nieswojo, będąc tam sama.”

You know, I’ve just moved into a new house and I feel a bit strange staying there alone.”

Elodira otarła łzy, “Dziękuję bardzo, ale wolałabym trochę zostać sama i poukładać sobie kilka rzeczy w głowie.”

Elodira wiped her tears away, “Thanks very much, but I’d sooner stay by myself a bit and sort a few things out in my mind.”

Trzy tygodnie później Pan Winter wstąpił do biura Daisy.

Three weeks later Mr. Winter called in at Daisy’s office.

“O Pan Winter! Miło Pana widzieć. Pewnie ma Pan ochotę na kawę i bułeczki.”

“Oh Mr. Winter! Nice to see you. Let’s have some coffee and buns.”

Daisy włożyła na talerz znajdujący się na jej biurku kilka wielkopiątkowych bułeczek i przygotowała kawę rozpuszczalną.

Daisy put some Hot Cross Buns onto a plate on her desk and prepared some instant coffee.

“Więc jak się skończyła sprawa z Canalettem?”

“So, what happened to the Canaletto after all?”

“Musiałem zanieść go na komendę policji; byli nieźle zaskoczeni, kiedy sprawdzili go na sowim CD-ROMie!”

“I had to take it round to the police station and they were pretty surprised when they looked it up on their CD-ROM!”

“Ale co im Pan powiedział?”

“But what did you tell them?”

Pan Winter skończył jeść swoją bułeczkę, “Że kupiłem ten obraz w obrazie na stosiku z różnościami na kiermaszu dobroczynnym oczywiście!”

Mr. Winter finished eating his piece of bun, “That I had bought the picture-in-a-picture on a white elephant stall, of course!”.

Potem sięgnąwszy po portfel w wewnętrznej kieszeni marynarki, Pan Winter wręczył Daisy kopertę.

Then after reaching for his wallet in his inside jacket pocket Mr. Winter handed Daisy an envelope.

“To dla ciebie, Daisy!”

“This is for you, Daisy!”

“Oh, co to takiego?” Daisy była zdziwiona zanim nie otwarła koperty. Była tam czek wystawiony na jej nazwisko i wycinek z gazety. Słynny skradziony obraz znaleziony przez miejscowego handlarza antykami na kiermaszu parafialnym. Policja zapewnia, że otrzyma on wysoką nagrodę.

“Oh, what is it?”Daisy was puzzled until she opened it. There was a cheque made out to her and a newspaper cutting. Famous stolen painting found by local antique dealer in a church fete. The police say he will receive a substantial reward.”

“Ah… no coż, dziękuję, Panie Winter! Dziękuję bardzo.”Daisy, jak myślisz, jak naprawdę wyglądała sprawa z Canalettem?”

“Ah… well, thank you Mr. Winter! Thanks very much.”
”Daisy, what do you think really happened about the Canaletto?”

“Cóż, to prawdopodobnie matka Elodiry ukryła obraz!”

“Well it probably was Elodira’s mother who had hidden the painting!”

Pan Winter skinął głową, “Tak, zgadzam się.”

Mr. Winter nodded, “Yes, I agree.”

Daisy ciągnęła dalej, “To nie mógł być Sir Edwin – to z pewnością nie ten typ człowieka! Być może bracia zmusili siostrę, by dla nich ukryła Canaletta i inne obrazy, i, no cóż, zachowała się jak paser!”

Daisy continued, “It couldn’t have been Sir Edwin – he clearly wasn’t the type! Perhaps the two brothers had forced their sister to keep the Canaletto and other pictures on their behalf and, well, act as a fence!”

Pan Winter dokończył kawę i rozparł się w fotelu.

Mr. Winter finished off his coffee and leaned back in his chair.

Daisy zakończyła, “Z drugiej strony, cieszyła się z pieniędzy, jako że jej mąż raczej nie miał ich wiele.

Daisy concluded, “On the other hand, she was probably glad of the money as her husband didn’t seem to have many funds.

Za każdym razem, gdy otrzymywała obraz, zapisywała transakcję w swoim tajnym dzienniku.

Every time she received a picture she kept track of the transaction involved in her secret diary.

I naprawdę nie potrzeba wiele, żeby domyślić się, że litera C oznaczała Canaletto, a tysiąc funtów to suma, którą otrzymała za przechowanie skradzionego obrazu w Green Lodge.”

And it  doesn’t take much to figure out that the letter C stood for Canaletto and that the thousand pounds was the sum she received for keeping the stolen painting at Green Lodge.”

Pan Winter westchnął, “Pewnie nigdy się nie dowiemy. W każdym razie to było dawno temu i Elodira nie powinna cierpieć z powodu spraw, o których nie miała pojęcia!”

Mr. Winter sighed, “We’ll probably never know. Anyway it was a long time ago and Elodira mustn’t suffer for things she knew nothing about!”  

“Nie, oczywiście, że nie. A propos, Panie Winter, chciałabym Panu coś pokazać.” Daisy poszła do wewnętrznego pokoju i przyniosła coś ze sobą.

“No, of course not. By the way, Mr. Winter, I’d like to show you something.” Daisy went into the inner room and brought something out with her.

“Dostarczono to któregoś dnia, powiedzmy… anonimowo!”

“It was delivered here the other day, let’s say… anonymously!”

“To ta wspaniała puszka na herbatę w kształcie jabłka!” wykrzyknął Pan Winter. “Masz wysoko postawionych przyjaciół, Daisy!”

“That wonderful apple tea caddy!” exclaimed Mr. Winter. “You’ve got friends in high places, Daisy!”

 

LONWEB.ORG is a property of Casiraghi Jones Publishing srl
Owners: Roberto Casiraghi and Crystal Jones
Address: Piazzale Cadorna 10 - 20123 Milano - Italy
Tel. +39-02-36553040 - email:
P.IVA e C. FISCALE 11603360154 • REA MILANO 1478561
Other company websites: www.englishgratis.comwww.scuolitalia.comwww.sitoparlante.com